Kosmos  /  News

Naukowcy nie do końca wierzą w to odkrycie. To coś na niebie nie powinno istnieć

wszechswiat gigantyczny luk
353 interakcji
dołącz do dyskusji

W odległym wszechświecie naukowcy dostrzegli nietypowy łuk, będący rozległym strumieniem galaktyk. Jeżeli jego obserwacje się potwierdzą, to kosmologowie mogą dostać potężnego bólu głowy.

Rzeczony łuk galaktyk znajdujących się w bardzo odległym wszechświecie rozciąga się na ponad 3 miliardy lat świetlnych. Nawet w skali kosmicznej jest to kosmiczna długość. Dlaczego taki łuk miałby nie istnieć? Dotychczasowo naukowcy zakładali, że w wielkiej skali materia we wszechświecie jest rozłożona mniej więcej jednorodnie, tzn. niezależnie od kierunku, w którym spojrzymy, w największej skali galaktyk powinno być mniej więcej tyle samo.

Gigantyczny Łuk

Gigantyczny Łuk widoczny jest na grafice w środku kadru. Źródło: A. Lopez

Gigantyczny Łuk, bo tak nazwali strukturę astronomowie z University of Central Lancashire, został dostrzeżony w pasmie atomów magnezu, które straciły po jednym elektronie. Owe atomy występują w gazowej otoczce, tzw. halo galaktyk odległych o 9,2 mld lat świetlnych od Ziemi. Zjonizowany magnez z kolei pochłania światło emitowane przez odległe kwazary.
Mimo kolosalnej odległości od łuku do Ziemi, gdyby był on widoczny w pasmie promieniowania widzialnego, rozciągałby się na ziemskim nieboskłonie na długości 20 razy większej od średnicy księżyca w pełni. Nic jednak dziwnego, skoro 3 mld lat świetlnych to praktycznie 1/30 część średnicy obserwowalnego wszechświata.

Część kosmologów jednak sceptycznie podchodzi do odkrycia. Jak zauważają, ludzkie oko często z danych wyczytuje wzory, które w rzeczywistości nie istnieją. Jak przypomina Subir Sarkar z Uniwersytetu Oksfordzkiego, zdarzało się nawet, że niektórzy astrofizycy byli przekonani, że widzą inicjały Stephena Hawkinga w rozkładzie mikrofalowego promieniowania tła.

Autorzy są przekonani, że struktura jednak jest prawdziwa, co zdają się potwierdzać testy statystyczne. W takiej sytuacji pozostaje jedynie poczekać na wyniki obserwacji prowadzonych przez innych kosmologów, którzy będą chcieli sprawdzić, czy autorzy opracowania faktycznie zauważyli fizyczną strukturę.