Koronawirus  /  News

Nie tylko europejski paszport cyfrowy. KE chce cyfrowego portfela dla wszystkich mieszkańców UE

portfel cyfrowy
240 interakcji
dołącz do dyskusji

Europejskie paszporty covidowe mają stanowić wygodne potwierdzenie statusu osoby zaszczepionej, ozdrowieńca lub chorej. Dzięki nim znacznie łatwiejsze ma być przemieszczanie się po terytorium całej Unii Europejskiej. Teraz jednak pojawił się pomysł stworzenia zupełnie nowej, szerszej usługi.

Według pomysłodawców nowego projektu, w XXI wieku powinniśmy maksymalnie wygodnie przemieszczać się po terytorium Unii Europejskiej, korzystając we wszystkich krajach z tych samych dokumentów lub sposobów potwierdzania swojej tożsamości. W ten sposób powstał pomysł stworzenia tzw. portfela cyfrowego.

Dlaczego tylko certyfikat miałby być cyfrowy i wygodny?

Według zamierzeń, tak samo jak paszport covidowy, portfel cyfrowy miałby być prostą aplikacją, która umożliwiałaby dostęp do wszelakich usług prywatnych i publicznych wymagających dotychczas legitymowania się własnym dowodem osobistym lub paszportem. Analogicznie, aplikacja mogłaby służyć do potwierdzania swojej tożsamości i uprawnień do kierowania pojazdami w przypadku kontroli drogowej na terenie Unii Europejskiej, czy też do meldowania się w hotelu lub podczas zakładania konta w banku.

Wprowadzenie takiego rozwiązania - według jego pomysłodawców - miałoby z jednej strony ułatwić identyfikację, a z drugiej ograniczyć konieczność nieuzasadnionego podawania wrażliwych danych osobowych.

Kontrowersje? Ależ oczywiście!

Wprowadzenie takiego rozwiązania byłoby dużo większym przedsięwzięciem niż wprowadzenie paszportu covidowego. Jakby nie patrzeć, w całej Europie trzeba byłoby przystosować do jego obsługi niezliczoną liczbę systemów informatycznych (urzędy, służba zdrowia, służby porządkowe), a jednocześnie zobowiązać je prawnie do korzystania z nowego rozwiązania.

Można się jednocześnie spodziewać oporu ze strony rządów eurosceptycznych, które w każdej unifikacji widzą zagrożenie dla swojej odrębności narodowej. Przykładów nie musimy szukać daleko - Polska jako kraj Unii Europejskiej bezustannie sprzeciwia się wielu unijnym rozwiązaniom czy to w zakresie wprowadzenia Euro jako waluty, czy w kwestii prawodawstwa, czy w końcu w kwestii polityki klimatycznej. Można się zatem spodziewać, że także wprowadzenie wspólnej, europejskiej formy potwierdzania tożsamości szybko spotkałoby się w Polsce z potężnym oporem i oskarżeniami o odbieranie niezależności i tożsamości narodowej.

Pomysł zatem niewątpliwie jest ciekawy, ale najprawdopodobniej na pomyśle się skończy.