Koronawirus  /  News

Jaki koniec pandemii? Na Wyspach indyjski wariant COVID-19 rozprzestrzenia się jak pożar. Obostrzenia mogą powrócić

Picture of the author
105 interakcji
dołącz do dyskusji

Tak jak Polska, Wielka Brytania zdecydowała się na dość mocne poluzowanie obostrzeń pandemicznych. Od poniedziałku Brytyjczycy mogą ponownie chodzić do kin i restauracji. Nie jest to jednak koniec pandemii. Tamtejsze władze ostrzegają, że liczba nowych przypadków zakażeń wzrosła dwukrotnie.

Głównym sprawcą tego wzrostu jest szczep B.1.617.2, zwany potocznie indyjskim wariantem koronawirusa. Brytyjskie władze poinformowały, że został on wykryty już w 86 regionach administracyjnych. Indyjski wariant posiada aż trzy mutacje (E484Q, L452R i P681R), które sprawiają, że jest o wiele bardziej zakaźny oraz jest w stanie pokonać bariery przeciwciał wykształcone przez pacjentów, którzy mieli styczność z poprzednimi odmianami występującymi na Wyspach.

W praktyce oznacza to ponowny wzrost zakażeń, który przez ostatnie 4 dni wzrósł aż o 75 proc. Mówimy tu oczywiście o średniej krajowej. Głównymi ogniskami, jeśli chodzi o rozprzestrzenianie się wariantu indyjskiego są miasta Manchester, Bolton i Blackburn, w których notuje się aktualnie dziesięciokrotnie większą liczbę zakażeń, niż krajowa średnia dla Wielkiej Brytanii.

Indyjski wariant może zmusić Brytyjczyków do ponownego ogłoszenia obostrzeń

Właściwie to nie tylko Brytyjczyków. Wiemy, że szczep B.1.617.2 został wykryty również na terenie Europy kontynentalnej. Jak na razie jednak żadne państwo nie wydało podobnego oświadczenia do Wielkiej Brytanii. Jeśli jednak wariant brytyjski będzie rozprzestrzeniać się dalej w takim samym tempie, za kilka miesięcy grozi nam ogłoszenie kolejnej fali pandemii i - co za tym idzie - powrót do właśnie zniesionych obostrzeń.

Państwa członkowskie zapewne nie będą z tego faktu zadowolone. W końcu zaraz rozpoczną się testy systemu Zielonych Certyfikatów, które zezwolą nam na swobodne przemieszczanie się na terenie Unii Europejskiej. Nie mówiąc już o nadchodzącym okresie wakacyjnym, na który liczą wszystkie państwa czerpiące ogromne zyski z turystyki. Ogłaszanie więc nowego zagrożenia i zamykanie granic nie jest nikomu na rękę.

Jest to jednak bardzo prawdopodobny scenariusz. Financial Times opisuje nawet przypadki zakażenia indyjskim wariantem osób, które zostały już w pełni zaszczepione. Może się więc okazać, że aktualnie dystrybuowane szczepionki nie zapewnią nam wystarczającej odporności przed B.1.617.2.