Koronawirus  /  News

WHO ostrzega przed indyjskim wariantem koronawirusa: „wywołuje szczególny niepokój”

Picture of the author

Światowa Organizacja Zdrowia wydała właśnie oficjalne oświadczenie, w którym określa indyjski wariant koronawirusa jako wywołujący szczególny niepokój.

Tak samo jak w przypadku wariantów z Wielkiej Brytanii, Brazylii i RPA, wariant indyjski charakteryzuje się większą zaraźliwością, co stanowi główny powód zaniepokojenia przedstawicieli Światowej Organizacji Zdrowia. WHO jednocześnie zaznacza, że zaniepokojenie to wynika głównie z aktualnych statystyk dotyczących zakażeń w Indiach, które od trzech tygodni utrzymują się powyżej 300 tys. nowych przypadków wykrywanych codziennie.

Eksperci WHO zaznaczają, że na temat wariantu B.1.617 (nazwa kodowa wariantu indyjskiego) potrzeba dalszych badań, które zweryfikują, czy podwójna mutacja występująca w tej odmianie rzeczywiście jest tak niebezpieczna, jak wynika to z indyjskich statystyk.

Indyjski wariant jest już w Europie

B.1.617 został wykryty również w Polsce. Na razie jednak nasi eksperci twierdzą, że nie ma powodów do paniki:

- Ten wariant to złożenie dwóch mutacji, jednak w kontekście szczepień nie ma to większego znaczenia. To może mieć znaczenie dla wykrywania wirusa, dla niektórych opcji terapeutycznych, ale generalnie nie dla ochrony, jaką dają dostępne szczepienia – mówi wirusolog prof. Włodzimierz Gut z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny.

Nie wszyscy eksperci mają tak optymistyczne nastawienie. Kilka badań dot. odmiany brazylijskiej (P1) sugerowało na przykład, że przeciwciała wykształcone u ozdrowieńców, czyli osób, które wcześniej chorowały na COVID-19, mogą nie chronić ich w pełni przed zakażeniem wariantem P1. Naukowcy oszacowali, że zakażenie się innym szczepem i wyzdrowienie daje od 54 do 79 proc. przed zakażeniem się wariantem P1.

Gwałtowny wzrost liczby hospitalizowanych osób w Indiach może oznaczać, że wariant B.1.617 również nie podlega pełnej odpowiedzi immunologicznej wytworzonej przez wcześniejszą infekcję. Bez badań naukowych to jednak tylko spekulacje.

przeczytaj następny tekst