Koronawirus  /  News

„Won z tymi patentami na szczepionki” - powiedzieli papież Franciszek i premier Morawiecki. Unia Europejska: „w sumie racja, won”

Picture of the author

Grono znanych osób, które domagają się uwolnienia patentów na szczepionki, stale się powiększa. Zaczęło się od apelu Stanów Zjednoczonych. Dziś swoje krytyczne zdanie na ich temat wyraził papież Franciszek oraz premier Mateusz Morawiecki. Kwestia ta jednak w Unii Europejskiej budziła wątpliwości, ale doszło do istotnego porozumienia.

Papież Franciszek metaforycznie odniósł się do walki z koronawirusem. Uznał, że wyjdziemy z pandemicznego kryzysu lepsi wyłącznie wtedy, gdy usuniemy przyczynę choroby, a nie tylko jej objawy. Głowa Kościoła ma na myśli „wirusa indywidualizmu”, przez którego ludzie stają się obojętni na cierpienia innych.

Przykładem niepotrzebnego indywidualizmu, działającemu wbrew dobru wspólnemu, są zdaniem papieża patenty na szczepionki

Według Franciszka patenty to „zamknięty nacjonalizm”, przez którego szczepionki nie mogą stać się umiędzynarodowione. Papież zwrócił uwagę, że obecnie prawa rynku czy własność intelektualna przedkładane są nad prawem do zdrowia dla całej ludzkości.

Z apelem Amerykanów (i papieża Franciszka) zgadza się też Mateusz Morawiecki. Premier Polski będąc w Portugalii powiedział, że „ważna jest kwestia uwspólnotowienia pandemii i patentów”. W Porto doszło do nieformalnego posiedzenia szefów państw i rządów Unii Europejskiej. Jak zdradził premierem, odbyła się „gorąca debata” właśnie na temat m.in. patentów.

Zdecydowanie opowiadałem się za tym, aby doszło do uwolnienia patentów – potwierdził premier

Przeciwniczką – przynajmniej jeszcze dwa tygodnie temu – była szefowa Komisji Europejskiej. Ursula von der Leyen w rozmowie z „The New York Times” stwierdziła, że „nie jest zwolenniczką uwalniania patentów”. Wątpliwości ma też niemiecka kanclerz Angela Merkel, której zdaniem problemem nie są patenty, a zdolności produkcyjne.

Dyskusja rozgorzała za sprawą administracji Joe Bidena, która poinformowała, że będzie popierać uwolnienie patentów na szczepionki na COVID-19. Amerykanie zwracają uwagę, że uwolnienie patentów na szczepionki pozwoliłoby na znaczące zwiększenie podaży i szybsze szczepienia na całym świecie. Musiało jednak pojawić się więcej głosów "za", skoro szef Rady Europejskiej Charles Michel potwierdził, że kraje członkowskie zdecydowały się dyskutować o temacie.

Czy faktycznie patenty to problem numer jeden? Sprawa jak zwykle jest skomplikowana. Już wcześniej eksperci zwracali uwagę na to, że np. w Polsce można byłoby tylko produkować preparaty AstraZeneca. Te najbardziej przypominają „tradycyjne” szczepionki. Polski przemysł nie jest natomiast gotowy na rozwiązania wykorzystane przez Pfizera czy Moderny. Słowem: szczepionki mRNA sprawiłyby nam więcej problemów. Zgoda na produkcję na bazie patentu to jedno, ale trzeba mieć też możliwości.