Tech  /  Artykuł

Na szczepienie zapiszesz się przez smartfon z Androidem. Aplikacja mojeIKP dostępna w Sklepie Play

Picture of the author

Żeby zarejestrować się na szczepienie wystarczy ci smartfon z Androidem. Aplikacja mojeIKP już dostępna w Sklepie Play.

Kilka dni temu Ministerstwo Zdrowia udostępniło aplikację mojeIKP - czy aplikację mobilną Internetowego Konta Pacjenta - na platformie iOS.

Dziś aplikacja mojeIKP trafiła do Sklepu Play, więc teraz może ją pobrać znakomita większość Polaków, bo to właśnie Android jest dominującą platformą mobilną w naszym kraju.

Co daje aplikacja mojeIKP?

Wewnątrz aplikacji mojeIKP możemy przede wszystkim umówić się w wygodny sposób na szczepienie i odebrać skierowanie. W aplikacji widnieją również e-recepty, inne e-skierowania oraz przegląd zaplanowanych wizyt lekarskich. Aplikacja daje także możliwość dostępu do ulotek i dawkowania przepisanych leków.

Aplikację mojeIKP zdecydowanie warto zainstalować - aby z niej skorzystać, konieczne jest oczywiście Internetowe Konto Pacjenta i/lub Profil Zaufany.

Osobiście nie rozumiem jednak, dlaczego ta aplikacja istnieje.

Czy ktoś może mi wyjaśnić, dlaczego mojeIKP nie jest częścią aplikacji mObywatel?

Nie wiem, jakie są plany rozwoju mojeIKP - być może są one na tyle rozbudowane, iż faktycznie jest powód, dla którego dostępne w nim dane zostały oddzielone od aplikacji mObywatel.

Na ten moment jednak zasadność istnienia mojeIKP jest znikoma. W końcu e-receptę już dziś można mieć w aplikacji mObywatel. Dlaczego nie mogę w niej mieć także e-skierowania i możliwości zapisu na szczepienie? Zwłaszcza że i tak po otrzymaniu dwóch dawek szczepionki w mObywatelu pojawia się zaświadczenie o szczepieniu, tak jak w Internetowym Koncie Pacjenta.

W tej chwili jedyną realną korzyścią mojeIKP nad mObywatelem jest… możliwość podejrzenia ulotki leku. Tego mObywatel nie oferuje.

Nie zrozummy się źle - cieszę się, że nasz kraj cyfryzuje się w tak szybkim tempie. Jesteśmy w światowej czołówce tego typu rozwiązań i pomimo szczerej antypatii do polskich polityków każdego ugrupowania nie mogę nie przyklasnąć tym inicjatywom. Obawiam się tylko, że nadmierna fragmentacja aplikacji tylko tej cyfryzacji zaszkodzi. Im więcej aplikacji, tym trudniej się w nich połapać „zwykłemu Kowalskiemu”. Dla przeciętnego Polaka bez porównania lepszym wyjściem byłaby jedna aplikacja - w tym przypadku mObywatel - będąca portalem do całego e-państwa. A nie tylko jego części.