Koronawirus  /  News

Koronawirus SARS-CoV-2 może unikać przeciwciał? Naukowcy już mają na to radę

Picture of the author

Walka z pandemią zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 wydaje się być nierówna. Naukowcy z Wielkiej Brytanii odkryli właśnie, w jaki sposób wirus jest w stanie omijać przeciwciała produkowane przez nasz układ odpornościowy.

W sobotę w kilkunastu miastach Polski rozpoczęła się trzydniowa akcja „Zaszczep się w majówkę”, w której wszyscy chętni posiadający skierowanie na szczepienie przeciwko COVID-19 mogą zaszczepić się bez rejestracji i oczekiwania na kolejny termin. Akcja cieszy się bardzo dużym powodzeniem. Jak donoszą media z całego kraju, w niektórych miastach w kolejce ustawiło się nawet po 10 tysięcy osób, a np. w Poznaniu pierwsi chętni tworzyli kolejkę już po godzinie 3 w nocy.

Akcja związana jest z wysiłkami, które mają na celu zaszczepienie w jak najkrótszym czasie jak największej liczby osób.

Co ukrywa przed nami koronawirusa?

Naukowcy z King’s College w Londynie wskazują jednak, że walka z koronawirusem jest trudniejsza, niż się wydawało. Co do zasady dotychczas wiedzieliśmy, że na powierzchni koronawirusa znajdują się specjalistyczne kolce zbudowane z tzw. białka Spike (S). To właśnie one pozwalają wirusowi przedostawać się do komórek. Przeciwciała wytwarzane przez organizm osoby chorej na COVID-19 mają zatem za zadanie atakować to konkretne białko. W tym celu przeciwciała rozpoznają charakterystyczny jego fragment i przyczepiają się do niego, w ten sposób uniemożliwiając mu wnikanie do komórek.

Problem jednak w tym, że w naszym organizmie jest jeszcze jeden element, który poniekąd krzyżuje szyki przeciwciałom. Biliwerdyna, jeden ze składników krwi także może przyczepiać się do tego konkretnego fragmentu białka S. Gdy do tego dojdzie, przeciwciała wyspecjalizowane w wyszukiwaniu tych fragmentów, już ich nie widzą, przez co nie atakują wirusa.

Przemysł farmaceutyczny obmyśla nowy plan

Naukowcy pracują teraz intensywnie nad stworzeniem w laboratoriach białek S zmodyfikowanych tak, że nie zawierają one fragmentu, do którego przyczepia się biliwerdyna. Po wprowadzeniu takiego wirusa do szczepionki będzie ona powodowała wytwarzanie w organizmie przeciwciał, które nie będą zwracały uwagi na ten fragment białka, a na inne. Dzięki temu szczepionka skutecznie atakowałaby wirusa nawet przy wyższym poziomie biliwerdyny w organizmie.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst