Koronawirus  /  News

Koronawirus powstał w chińskim laboratorium. Ta wersja jest coraz bardziej prawdopodobna

Picture of the author

Dominująca od wielu miesięcy teoria wskazująca na nietoperze w zupie kupione na targu w Wuhan jest coraz częściej podważana. Co ciekawe, teoria uważana dotychczas za jedynie spiskową zaczyna mieć coraz więcej zwolenników.

Od samego początku pandemii działania Chin na rzecz otwartości co do badań źródła pochodzenia koronawirusa SARS-CoV-2, który w ciągu ostatnich 18 miesięcy zabił ponad 3,5 mln ludzi na całym świecie były mocno wątpliwe. Jedni wskazywali na nietoperze jako źródło pierwszego zakażenia, inni z kolei zastanawiali się, czy koronawirus nie powstał w laboratorium Instytutu Wirusologii w Wuhan w Chinach.

Druga z tych teorii przez długi czas wydawała się klasyczną teorią spiskową. Media społecznościowe wręcz usuwały posty informujące o takiej możliwości jako szerzące dezinformacje. W ciągu ostatnich kilku tygodni jednak sytuacja zaczęła się zmieniać. Po tym jak w Wall Street Journal pojawił się artykuł wskazujący na to, że już w październiku 2019 r. trzech pracowników Instytutu Wirusologii zostało przyjętych do szpitala z objawami ciężkiego przebiegu COVID-19, Facebook przestał usuwać posty wskazujące na to, że wirus mógł powstać w laboratorium. O swoich wątpliwościach w tej kwestii zaczęli także mówić inni urzędnicy (np. administrator NASA), a prezydent Joe Biden zlecił ponowne śledztwo w tej sprawie.

W najnowszym artykule naukowym opublikowanym w periodyku Quarterly Review of Biophysics Discovery, naukowcy z Wielkiej Brytanii i Norwegii przekonują, że w próbkach koronawirusa odkryli charakterystyczne elementy, które raczej nie mogły powstać naturalnie, a jedynie w toku prac laboratoryjnych. Jak zauważają, „koronawirus SARS-CoV-2 nie ma żadnego naturalnego przodka i poza wszelką wątpliwością powstał w toku prac laboratoryjnych”.

W swoim artykule badacze wskazują, że koronawirus SARS-CoV-2 mógł zostać stworzony w ramach programu Gain of Function, w którym badacze modyfikowali naturalnie występujące wirusy tak, aby stawały się bardziej zaraźliwe. I tutaj właśnie może pojawić się związek laboratorium z nietoperzami. Naukowcy przekonują, że to właśnie wirus naturalnie występujący wśród nietoperzy został przez chińskich naukowców wyposażony w charakterystyczny kolec, który pozwala mu skutecznie roznosić się po ludziach.

Kiedy naukowcy zorientowali się, że wirus rozprzestrzenia się między ludźmi, szybko stworzyli sztuczne wcześniejsze wersje wirusa i zaczęli przekonywać, że to właśnie one zostały rozniesione przez nietoperze.

Cała sytuacja wygląda bardzo nieciekawie

Opisywany artykuł sugeruje, że chińscy naukowcy celowo niszczyli, ukrywali i zmieniali dane, aby ukryć swój udział w stworzeniu koronawirusa. To brzmi jak teoria spiskowa. Więcej, jeszcze kilka miesięcy temu żaden periodyk naukowy nie był zainteresowany opublikowaniem artykułu wskazującego na laboratorium.

Sytuacja zmieniła się dopiero wraz ze zmianą nastrojów wśród polityków i komentatorów. Z drugiej strony należy jednak zauważyć, że już ponad rok temu wielokrotnie pojawiały się informacje o „uciszaniu” lub wręcz znikaniu naukowców czy lekarzy, którzy przekonywali o laboratoryjnym pochodzeniu wirusa. Ostatnia zmiana nastrojów wskazuje, że być może coś jest na rzeczy i trzeba po prostu poczekać na wyniki dalszych badań. Pytanie jednak, czy w dzisiejszym świecie, w którym Stany Zjednoczone i Chiny są największymi potęgami walczącymi o dominację na rynku globalnym istnieje jakakolwiek szansa na rzetelne śledztwo i wyniki.