Koronawirus  /  News

Rząd włącza turbodoładowanie. Za kilka tygodni każdy dostanie skierowanie na szczepienie

Picture of the author

Michał Dworczyk informuje o otrzymaniu przez Polskę większej liczby szczepionek Pfizera niż wynika to z harmonogramu. To oznacza możliwość przyspieszenia akcji szczepień. Do tego stopnia, że skierowanie dla każdego obywatela to ponoć kwestia tygodni.

Czekaliśmy na jakąś dobrą wiadomość – i nareszcie się doczekaliśmy. Jeżeli słowa Michała Dworczyka, jakie padły w wywiadzie z Rzeczpospolitą mają pokrycie w rzeczywistości, jesteśmy coraz bliżej uporania się z koszmarną pandemią COVID-19. Jak informuje pełnomocnik rządu ds. programu szczepień, na razie harmonogram akcji został rozplanowany do dnia 24 kwietnia. Jednak dzięki zwiększonym dostawom od Pfizera, możemy się spodziewać gwałtownego jego przyspieszenia.

Na tyle gwałtownego, że – jak twierdzi Dworczyk – dzielą nas tygodnie od chwili, gdy wszyscy otrzymają skierowania [na szczepienia]. Polityk dodał, że rząd nie będzie marnował energii na polowanie na nieuczciwych pacjentów czy lekarzy, którzy szczepią się poza harmonogramem. Dworczyk przyznał, że takie sytuacje mają miejsce, jednak władze wolą się skupić na zaszczepieniu jak największej liczby obywateli. Zwiększone dostawy mają sprawić, że problem oszustów nie będzie miał większego znaczenia.

Zwiększone dostawy szczepionek na COVID-19. Kiedy skierowania dla młodszych roczników?

Michał Dworczyk twierdzi, że Polska jest gotowa na rozprowadzenie po punktach szczepień dostaw od Pfizera. Istniało bowiem podejrzenie, że nawet jeśli pojawią się nadprogramowe dawki umożliwiające zmianę harmonogramu na korzystniejszy, to zabraknie środków i personelu na podanie ich obywatelom. Polityk twierdzi jednak, że przepustowość systemu jest gotowa i na większą liczbę szczepionek i że tempo szczepień jest wyłącznie uzależnione od dostaw.

To niezwykle dobre wieści – oczywiście przy założeniu, że polityk nie rozmija się z prawdą. Zwłaszcza że szczepionki do tej pory cechowały się bardzo wysoką skutecznością. Według najnowszych danych – choć trzeba przyznać, mocno niedokładnych – skuteczność ta wynosi 99,992 proc. Niestety wiele wskazuje na to, że na pojedynczej akcji szczepień się nie skończy. Szczepionka na COVID-19 prawdopodobnie będzie musiała być podawana co roku.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst