Koronawirus  /  Artykuł

Pfizer: Nasze szczepionki zapewniają najwyższą ochronę do 6 miesięcy. Izrael: No chyba nie...

Picture of the author
373 interakcji
dołącz do dyskusji

Firma Pfizer udostępniła właśnie wyniki badań własnej szczepionki. Wynika z nich, że zapewnia ona ponad 90-procentową odporność na koronawirusa przez 6 miesięcy po przyjęciu drugiej dawki. Wynik ten podważają badania przeprowadzone w Izraelu, według których ten okres ochronny jest... dwa razy krótszy.

Zacznijmy od oficjalnych badań przeprowadzonych przez Pfizera i BioNTech na grupie 46 tys. ochotników, z których 927 osób zakaziło się koronawirusem. Osoby te podzielono na dwie grupy, nazwijmy je: placebo i faktyczną. W tej pierwszej - liczącej 850 osób - badani tylko myśleli, że dostają drugą dawkę szczepionki. W drugiej - 77 osób - faktycznie ją dostawali.

Wyniki? W grupie placebo choroba rozwinęła się w 32 przypadkach, w grupie faktycznej - w ani jednym. A więc: działa! Bardzo dobry wynik. Jeszcze lepszą, komunikowaną przez producenta wiadomością jest to, że jak wynika z tego badania, odporność u zaszczepionych przeciw COVID-19 osób utrzymuje się do 6 miesięcy po przyjęciu drugiej dawki i chroni przed zakażeniem w 91,3 proc.

Badania przeprowadzone w Izraelu tego nie potwierdzają

Chodzi o badania wykonywane co miesiąc u pracowników szpitala Sheba w mieście Ramat Gan, którzy byli jednymi z pierwszych osób zaszczepionych preparatami Pfizera i BioNTech. Badania te są częścią większego badania serologicznego, którego głównym celem jest ustalenie rzeczywistego okresu ochronnego, jaki zapewniają szczepionki.

Wyniki ostatniej partii testów przeprowadzonych w szpitalu Sheba wykazały, że liczba przeciwciał w próbkach krwi pobranych od osób zaszczepionych najwcześniej zaczęła diametralnie spadać. I to do poziomu będącego normą u osób niezaszczepionych. Odkrycie to pokrywa się również z coraz częstszymi przypadkami hospitalizacji zaszczepionych osób. Analizując te przypadki, izraelscy naukowcy stwierdzili, że odporność zapewniana przez szczepionkę Pfizera spada drastycznie po 3 miesiącach od podania drugiej dawki.

Komu wierzyć?

Trudno stwierdzić. Na wyniki badania przeprowadzonego w Izraelu mogło wpłynąć pojawienie się tam nowej mutacji koronawirusa, wykrytej ok. 8 miesięcy temu. Istnienie nowego wariantu zostało potwierdzone zresztą dzięki badaniom przeprowadzonym w szpitalu Sheba. Być może więc nowy wariant omija zabezpieczenia tworzone przez szczepionkę Pfizera.

Żeby jeszcze bardziej skomplikować kwestię utrzymywania się odporności, wspomnę jeszcze o badaniach przeprowadzonych przez naukowców z Instytutu Immunologii w La Jolla w Kalifornii. Udowodnili na początku 2021 r., że u osób, które zakaziły się koronawirusem i wyzdrowiały, liczba przeciwciał zapewniająca odporność przed kolejnym zakażeniem SARS-CoV-2 utrzymywała się przez okres 8 miesięcy.

Co ważne, naukowcy z Kalifornii, oprócz sprawdzania poziomów przeciwciał IgG i IgM, badali również poziomy komórek B, T CD8+ i T CD4+. Odpowiadają one za tzw. pamięć immunologiczną w naszym organizmie. Możliwe jest więc, że po zauważalnym spadku przeciwciał doraźnych (IgG i IgM) ozdrowieńcy i osoby zaszczepione wcale nie tracą odporności. Żeby jednak to ustalić, potrzebne są dalsze badania przeprowadzone najlepiej na większej liczbie osób.

Mam też nadzieję, że Pfizer i BioNTech odniosą się do badań przeprowadzonych w Izraelu i wytłumaczą, dlaczego wyniky tak bardzo się różnią.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst