Koronawirus  /  News

Co się dzieje w tej głowie? Najman porównał szczepionki do zjadania dzieci

Picture of the author
117 interakcji
dołącz do dyskusji

Ludzkość dostała w swoje ręce świętego Graala, a niemal każdy w rozwiniętych krajach w kieszeni swoich spodni nosi niewielkie urządzenie, które gwarantuje mu dostęp do wiedzy. Jak to jest więc, że poziom wiedzy nie rośnie, a leci pionowo w dół?

Co gorsza, wielu użytkowników internetu za autorytety uznaje dzisiaj nie naukowców czy ekspertów w danej dziedzinie, a piosenkarzy (tak, mam na myśli Edytę Górniak), aktorów czy ludzi znanych z tego, że są znani.

I to właśnie z tej ostatniej kategorii otrzymaliśmy właśnie „nowe mądrości”. Marcin Najman, słynny właściciel niebieskiej kurtki i obrońca Jasnej Góry postanowił wypowiedzieć się w kwestii szczepionek, czyli w kwestii, w której mamy w Polsce kilkanaście milionów samozwańczych ekspertów.

Linie komórkowe to zabite dzieci!

Jak się można spodziewać, jest to głos niezwykle szkodliwy. W poście opublikowanym na Facebooku czytamy:

Szczepionki Astrazeneca oraz jonson&jonson zawierają komórki z zabitego dziecka w Holandii w 72 lub 73 roku. (pisownia oryginalna)

Nie ma to jak uciec się do manipulacji. Legalna aborcja płodu to naprawdę nie jest to samo, co zabicie dziecka. Jeżeli ktoś faktycznie tak myśli, to być może powinien ponownie zdać egzamin na korzystanie z internetu. Obstawiam jednak, że to czysta manipulacja i nadzieja na wywołanie oburzenia u czytających, co zresztą się udało.

Chcecie więcej? Nie ma problemu!

Choć mogłoby się to wydawać niewykonalne, dalej Marcin Najman wywołuje szok wtórny, który jest jeszcze silniejszy od pierwotnego. W jaki sposób? Otóż internetowy ekspert od wakcynologii zapytuje górnolotnie, czym przyjęcie szczepionki z liniami komórkowymi wyhodowanymi w laboratorium różni się od kanibalizmu.

Pandemia zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 trwa już dobrze ponad rok, a po raz pierwszy ktoś w jej kontekście umieścił kanibalizm. To tyle oburzające, co śmieszne, gdy w głowie pojawia się obraz ludzi zajadających dzieci, aby uchronić się przed zakażeniem koronawirusem. Tego nie da się odzobaczyć.

Oczywiście główne przesłanie, co widać w dalszej części postu, jest takie, że aborcja to morderstwo. Sam autor postu nie pozostawia co do tego wątpliwości, pisząc:

…jakiś sąd w Holandii wydał zgodę na zamordowanie dziecka. Następnie pobrano ze zwłok komórki, które wykorzystuje się w produkcji wyżej wymienionych szczepionek.

Możliwe zatem, że w żaden sposób panu Najmanowi nie chodziło o wyrażenie opinii na temat szczepionek, a jedynie zadeklarowanie się obrońcą życia poczętego. Cały post możecie przeczytać tutaj:

Gdybym jednak się mylił i faktycznie autorowi chodziło o szczepionki i zawarte w nich linie komórkowe, to przypominam co już pisał na ten temat Hubert Taler:

szczepionka (…) nie zawiera komórek płodu - od organizmu dawcy te komórki dzielą tysiące pokoleń, a komórki te używane są w procesie produkcji, a nie w gotowym preparacie.

Owszem, linie komórkowe wykorzystywane przy produkcji szczepionki pochodzą od płodu poddanego sztucznemu poronieniu. Owe komórki były wielokrotnie rozmnażane. Komórki obecnie wykorzystywane do produkcji szczepionek nie mają dawno już nic wspólnego z pierwotnymi komórkami pobranymi od płodu.

Tak swoją drogą, pojawia się tu jeszcze jedno pytanie: jeżeli dla Marcina Najmana już korzystanie z takich komórek jest porównywalne z kanibalizmem, to jakie ma on zdanie na temat przeszczepu wątroby, nerki czy serca? Przecież to jest połykanie całych narządów, a nie tylko komórek.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst