1. SPIDER'S WEB
  2. Koronawirus
  3. Nauka
  4. Tech

Europejska Agencja Leków zmieniła zdanie. Szczepionka AstraZeneca może mieć związek z zakrzepami

Agencja Leków zmieniła zdanie. Szczepionka AstraZeneca może mieć związek z zakrzepami
647 interakcji
dołącz do dyskusji

Europejska Agencja Leków (EMA) niecałe trzy tygodnie temu wydała następujące oświadczenie: szczepionka przeciw COVID-19 produkcji Astra-Zeneca jest całkowicie bezpieczna i jej użycie nie powinno być zakazywane. Przypadki śmierci osób zaszczepionych tym preparatem miały zostać dokładnie przebadane. Zostały, w skutek czego EMA zmieniła zdanie…

Chodzi tutaj o wypowiedź Marco Cavaleriego, dyrektora ds. szczepionek EMA, która padła w rozmowie z "Il Messaggero". Cavaleri przyznał, że jego zdaniem można już mówić o związku pomiędzy szczepionką AstraZeneca, a pojawianiem się zakrzepów krwi u niektórych zaszczepionych tym preparatem osób.

— Wciąż nie wiemy, co wywołuje taką reakcję - dodaje Cavaleri

Europejska Agencja Leków zmienia zdanie

— W ciągu kilku następnych godzin poinformujemy, że jest taki związek, ale wciąż musimy zrozumieć jak do niego dochodzi. (…) Staramy się uzyskać pełen obraz tego, co się dzieje - podkreślił Cavaleri.

Jest to dość niespodziewany obrót sprawy. Jeszcze 18 marca bowiem, na swojej oficjalnej konferencji, przedstawiciele EMA zapewniali, że liczba efektów zakrzepowych u osób zaszczepionych preparatem AstraZeneca jest niższa, niż średnia dla ogółu ludności oraz że zarejestrowane i badane wówczas przypadki zapewne nie mają żadnego związku ze szczepionką.

Jedyne kroki, podjęte niecałe 3 tygodnie temu to zapowiedź dokładnego przebadania każdego indywidualnego pacjenta, u którego pojawiły się efekty zakrzepowe po szczepieniu oraz zalecenie informowania pacjentów o potencjalnym ryzyku wystąpienia zakrzepów po przyjęciu szczepionki.

AstraZeneca powoduje zakrzepy?

Teraz mamy zwrot o 180 stopni i potwierdzenie podejrzeń o tym, że preparat firmy AstraZeneca miał wpływ na występowanie efektów zakrzepowych u osób szczepionych.

Nie wiadomo do końca dlaczego przedstawiciele Europejskiej Agencji Leków nie poczekali z ogłoszeniem swojego oficjalnego stanowiska do końca badań osób, u których wystąpiły komplikacje.

Gdyby tak się stało, nikt nie powiedziałby, że agencja, której nadrzędnym obecnie zadaniem jest upewnienie się, czy szczepionki przeciw COVID-19 są bezpieczne, zachowuje się niepoważnie i wydaje sprzeczne opinie. Nie istnieje chyba lepszy sposób na to, żeby ludzie stracili zaufanie do jakiejkolwiek instytucji.

Można oczywiście bronić pierwszego oświadczenia EMA i twierdzić, że te niecałe 3 tygodnie temu, stan naszej wiedzy nie pozwalał na wydanie innego oświadczenia, niż to, że jak na razie nie stwierdzono żadnego związku pomiędzy występującymi zakrzepami, a szczepionką AstraZeneca. Przedstawiciele EMA doskonale jednak wiedzieli, że ten stan wiedzy jest mocno niekompletny. Równie dobrze można było ogłosić, że przed zakończeniem badań nie da się stwierdzić, czy preparat jest bezpieczny, czy nie. To byłoby bardziej uczciwe.

Podziel się tym tekstem ze znajomymi, udostępnij i polub go na Facebooku.