Koronawirus  /  News

Unia nie wierzy w wymówki firmy AstraZeneca. Szykuje się wojna z producentem szczepionki

Picture of the author

Źródła, na które powołuje się serwis Politico twierdzą, że Komisja Europejska nie zamierza zakończyć współpracy z firmą AstraZeneca polubownie. Przedstawiciele KE przygotowują pozew przeciwkoi będą domagać się odszkodowania za opóźnienia w dostawach szczepionek przeciw COVID-19.

Te źródła to podobno wysocy rangą dyplomaci unijni, którzy twierdzą, że pozew przeciwko firmie AstraZeneca w sprawie niedotrzymania zakontraktowanych terminów na dostawę szczepionek trafi do sądu jeszcze w tym tygodniu.

Zgodnie z umową pomiędzy AstraZenecą i Komisją Europejską, w najnowszej dostawie do krajów unijnych, która miała być zrealizowana do końca marca 2021 r., producent szczepionek miał dostarczyć 80 milionów dawek swojego preparatu. Tak się jednak nie stało. Zamówienie to zrealizowano w 40 proc., co oznacza, że w ostatnim rzucie AstraZeneca dostarczyła nam zaledwie 31 milionów dawek swojej szczepionki, tłumacząc się problemami z jej produkcją.

Komisja Europejska w te problemy nie wierzy

Widzicie, problemy z produkcją, na które skarżyła się AstraZeneca nie przeszkodziły jej w dostarczaniu zakontraktowanych ilości szczepionek do krajów spoza unii. Kraje te, zupełnym przypadkiem, płaciły więcej za pojedynczą dawkę preparatu. Nic więc dziwnego, że AstraZeneca stojąc przed wyborem pt.: komu dostarczyć mniej, niż obiecaliśmy, wybierała kraje unijne. Tak przynajmniej sugerują przedstawiciele Komisji Europejskiej cytowani przez źródła, na które powołuje się redakcja Politico.

Żeby zmienić ten stan rzeczy i zapewnić unijnym krajom bardziej stabilne dostawy szczepionek, Komisja Europejska rozpoczęła negocjacje z firmą Pfizer. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Unia zamówi od Pfizera 1,8 miliarda dawek, a dostawy rozliczane będą na podstawie ustalonych celów miesięcznych, a nie jak do tej pory, czyli kwartalnie.

Zmiana ta ma zapewnić bardziej stabilny plan dostaw, a cele ustalane miesięcznie pozwolą unijnym krajom na dokładniejsze zaplanowanie programów szczepień dla swoich obywateli. Dostawy rozliczane kwartalnie dawały naszym obecnym dostawcom większą swobodę w planowaniu dostaw, co jest oczywiście dodatkowym powodem aktualnych opóźnień.

Jak na razie nie wiemy jak ta zmiana planów wpłynie na polski narodowy program szczepień. I zapewne nie dowiemy się dopóki przedstawiciele KE nie poinformują opinii publicznej o zawarciu nowego kontraktu z Pfizerem.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst