REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Tech
  3. Koronawirus

Zamknęli Polskę na kłódkę. Rząd właśnie ogłosił lockdown w całym kraju

Narodowy lockdown zacznie obowiązywać od soboty. Zdaniem ministra zdrowia Adama Niedzielskiego jest to jedyny sposób na powstrzymanie trzeciej fali pandemii koronawirusa, napędzanej przez tzw. brytyjski wariant SARS-CoV-2.

Zamknęli Polskę na kłódkę. Rząd właśnie ogłosił lockdown w całym kraju
REKLAMA
707 interakcji
dołącz do dyskusji

Ponad 25 tys. nowych przypadków dziennych zakażeń (dane z dzisiaj) pokazuje, że sprawa jest niezwykle poważna. Dlatego też, zamiast wprowadzać obostrzenia dla kolejnych województw, polski rząd podjął decyzję o tym, aby kolejne obostrzenia wprowadzać na terenie całego kraju.

REKLAMA

Narodowy lockdown - nowe obostrzenia

Od soboty zatem, w całej Polsce zostaną zamknięte hotele, galerie handlowe, kina, teatry, wszelkiego rodzaju obiekty sportowe i solaria. Niedzielski ogłosił też powrót do zdalnego trybu nauczania dla klas 1- 3.

— Nie mamy już przestrzeni do wprowadzania obostrzeń na poziomie regionów - dodał Niedzielski

Oprócz ogłoszenia ogólnokrajowych obostrzeń Niedzielski powiedział też, że jest zaniepokojony obecną intensywnością codziennego przemieszczania się Polaków i zaapelował, abyśmy w miarę możliwości ograniczyli swoje wychodzenie z domu i w branżach, w których jest to możliwe, powrócili do trybu pracy zdalnej.

Nowe obostrzenia obowiązywać będą od najbliższej soboty, tj. od 20 marca do 9 kwietnia. Co będzie potem? Tego zapewne dowiemy się z kolejnych rządowych konferencji.

Wariant brytyjski i trzecia fala pandemii

REKLAMA

Najbardziej niepokojącą informacją, którą podzielił się Niedzielski na swojej konferencji jest lawinowo rosnący udział tzw. wariantu brytyjskiego, jeśli chodzi o nowe zakażenia.

Z badań na temat tej mutacji przeprowadzonych przez brytyjskich naukowców wynika, że jest ona bardziej zaraźliwa oraz powoduje o wiele wyższą śmiertelność. To oznacza z kolei, że do polskich szpitali trafia coraz więcej osób zakażonych koronawirusem, które wymagają hospitalizacji. Z nieoficjalnych wypowiedzi lekarzy publikowanych w mediach wynika, że obecna sytuacja może bardzo szybko doprowadzić do przepełnienia polskich szpitali i nie wiadomo, czy zakładane tymczasowo polowe placówki rozwiążą ten problem.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA