1. SPIDER'S WEB
  2. Koronawirus
  3. Tech

Paszporty szczepień dla lecących Ryanair. W aplikacji będzie twoja przepustka do podróżowania

Paszporty szczepień dla lecących Ryanair. W aplikacji będzie twoja przepustka do podróżowania
299 interakcji
dołącz do dyskusji

Nowa funkcja, która pojawi się w oficjalnej aplikacji linii lotniczych Ryanair pozwoli pasażerom na wysyłanie swoich zaświadczeń o odbytym szczepieniu lub o negatywnym teście na COVID-19.

– Nie jestem wielkim zwolennikiem paszportów szczepień. Mówiąc to, mam na myśli pewne dokumenty, które będą akredytowane na arenie międzynarodowej, a wydawane przez rządy. Nie będą one bowiem dostępne wystarczająco szybko, żeby mogły działać już tego lata. Właśnie dlatego uruchamiamy własne narzędzie w naszej aplikacji. Pasażerowie będą mogli sami przesyłać zaświadczenie o szczepieniu czy negatywne wyniku testu na obecność koronawirusa. To ułatwi naszym klientom swobodne podróżowanie

- powiedział Michael O'Leary, prezes firmy Ryanair podczas spotkania z brytyjską komisją ds. transportu.

Paszporty covidowe w aplikacji Ryanair

Pomysł Ryanaira nie różni się praktycznie od propozycji zgłoszonej przez Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA), które już rok temu zapowiedziało stworzenie aplikacji Travel Pass, dzięki której pasażerowie linii lotniczej mogliby udostępniać kontrolerom lotniczym zaświadczenia o odbytym szczepieniu przeciw koronawirusowi lub aktualne badanie potwierdzające, że nie są oni zakażeni.

Jedyną różnicą pomiędzy tymi dwoma rozwiązaniami jest to, że IATA chce, aby do aplikacji Travel Pass zaświadczenia medyczne mogłyby być przesyłane bezpośrednio z placówek medycznych, a w przypadku aplikacji Ryanair, jej użytkownicy będą musieli robić to na własną rękę, czyli przesłać np. zeskanowane własnoręcznie zaświadczenie o odbytym szczepieniu. Trudno nie zauważyć, że ten drugi sposób daje więcej możliwości manipulacji i fałszowania przesyłanych dokumentów.

Ryanair wydaje się być przewoźnikiem z najbardziej liberalnym podejściem do pandemii. W jego sprawie toczy się aktualnie postępowanie w kwestii przyjmowania zaświadczeń od podróżnych dotyczących ich wyników testów wystawianych w ich rodzimym języku, co jest niezgodne z obowiązującymi wymogami, które mówią, że takie zaświadczenia muszą być wydawane w językach angielskim, hiszpańskim bądź francuskim. O'Leary skomentował ten wymóg jako szalony i całkowicie bezsensowny.