Koronawirus  /  News

Ultradźwiękami w koronawirusa. Naukowcy udowodnili, że wirus źle znosi niektóre częstotliwości

Picture of the author
171 interakcji
dołącz do dyskusji

Naukowcy z MIT odkryli, że SARS-CoV-2 jest podatny na działanie ultradźwięków. Konkretniej: fale dźwiękowe w odpowiednim zakresie częstotliwości są w stanie niszczy wiriony koronawirusa.

Przynajmniej w teorii. Jak na razie bowiem cała koncepcja opiera się na przeprowadzonych na Wydziale Inżynierii Mechanicznej MIT symulacjach komputerowych, bazujących na ograniczonych danych dotyczących właściwości fizycznych koronawirusa. Mówiąc w skrócie: zespół z MIT stworzył wirtualny model koronawirusa, który pod względem właściwości może różnić się nieco od prawdziwego patogenu. Niemniej jednak sama idea jest dość ciekawa.

— Udowodniliśmy, że nasza metoda działa i pozwala na spowodowanie widocznych uszkodzeń powłoki koronawirusa i - prawdopodobnie - jego RNA. - powiedział Tomasz Wierzbicki, profesor mechaniki stosowanej na MIT i jeden z autorów badania

Naukowcom udało się udowodnić, że powłoka (i być może samo RNA) koronawirusa źle znosi fale dźwiękowe o częstotliwości od 25 do 100 MHz. Wibracje z tego zakresu są w stanie uszkodzić również białka szczytowe patogenu, czyli w dość dużym stopniu uniemożliwić jego transmisję. Teoretycznie rzecz jasna.

Co daje nam ta wiedza?

W teorii oznacza to, że ultradźwięki mogłyby być wykorzystywane do dezynfekcji publicznej przestrzeni. Naukowcy z MIT mają też nadzieje, że ich wstępne odkrycie będzie wstępem do badań skupiających się na niszczeniu koronawirsa za pomocą ultradźwięków wewnątrz ludzkiego organizmu. Chociaż nie jest to już takie proste. Mówimy bowiem o fizycznym uszkodzeniu powłoki samych wirionów. Do tego przydałaby się kolejna metoda radząca sobie z zakażonymi wirusem komórkami ludzkiego organizmu, w których wirus ten się namnaża. I tutaj ultradźwięki już raczej nie pomogą.

O wiele bardziej sensownym kierunkiem tego odkrycia byłyby nowe sposoby na dezynfekcję pomieszczeń. Ale do tego mamy już całkiem zaradną chemię i promieniowanie UV, więc trudno mi wykrzesać z siebie jakąkolwiek ekscytację na temat zastosowania ultradźwięków w walce z koronawirusem. Gdyby naukowcom z MIT udało się odkryć jakiś mechaniczny sposób uniemożliwiający samo zakażenie się koronawirusem, pisałbym o tym zupełnie inaczej.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst