Koronawirus  / News

Na świat przyszło pierwsze dziecko z przeciwciałami COVID-19. Matka po szczepieniu

Picture of the author
135 interakcji
dołącz do dyskusji

To pierwszy taki przypadek w Stanach Zjednoczonych i najprawdopodobniej pierwszy na świecie. Dziecko urodzone przez kobietę, która wcześniej przyjęła szczepionkę Moderny, ma w swoim organizmie przeciwciała chroniące przed koronawirusem SARS-CoV-2.

Kobieta o której mowa to amerykańska pracowniczka służby zdrowia, której przypadek opisał magazyn Health. Przyjęła ona szczepionkę moderny będąc w 36. tygodniu ciąży. Trzy tygodnie później urodziła w pełni zdrowe dziecko, które na dodatek ma już w swoim organizmie przeciwciała COVID-19. To bardzo ważne odkrycie – okazuje się bowiem, że matki przekazują otrzymane w szczepionce przeciwciała swojemu potomstwu.

Przeciwciała wykryto natychmiast po urodzeniu dziewczynki po analizie krwi z pępowiny. Uczeni badający ten przypadek medyczny podkreślają, że nie można tego odkrycia traktować jako zapowiedź pewnej reguły. Nie ma na dziś żadnego powodu by uważać, że każda matka przekaże swojemu potomstwu otrzymane w szczepionce przeciwciała. Są to jednak wieści co najmniej budujące.

Dziewczynka od urodzenia z przeciwciałami koronawirusa.

To ciekawe wieści również w kontekście bezpieczeństwa szczepień kobiet w ciąży. Żaden z producentów szczepionek – w tym Pfizer, Moderna czy Johnson & Johnson – nie przeprowadzał klinicznych testów na ciężarnych kobietach. Nie ma więc stuprocentowej pewności czy szczepionki są dla nich bezpieczne.

Uczeni opisujący przypadek pierwszego dziecka z przeciwciałami COVID-19 stanowczo podkreślają, że ich odkrycie nie oznacza, że wspomniane szczepionki są dla kobiet w ciąży bezpieczne. To jednak, jak dodają, bardzo dobry znak. Na dodatek Pfizer już uruchomił wspomniane testy kliniczne – spodziewa się je zakończyć na początku 2023 r. Moderna testów jeszcze nie zaczęła, jednak monitoruje ciężarne kobiety i ich potomstwo, które i tak zdecydowały się przyjąć szczepionkę. Podobne działania zapowiada Johnson & Johnson.

Na dziś nie ma jednak żadnych informacji świadczących o tym, że szczepionka którejkolwiek z firm może być niebezpieczna dla matki bądź dziecka.

Czytaj też WHO: producenci szczepionek powinni zrezygnować z patentów. Inaczej nigdy nie zaszczepimy uboższych krajów

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst