Koronawirus  /  Artykuł

Covid pozostanie z nami, jak grypa. Najgorsze odmiany pokonamy szczepionkami

Picture of the author
127 interakcji
dołącz do dyskusji

Doktor Rafał Mostowy, biolog chorób zakaźnych z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie podzielił się swoimi spostrzeżeniami na temat pandemii koronawirusa z Polską Agencją Prasową. W tym również prognozą tego, co może przynieść nam tegoroczna jesień.

Zacznijmy od tego, że doktor Mostowy rzeczywiście wie, co mówi. Zamiast tworzyć dokładne prognozy na pół roku do przodu, naukowiec bierze pod uwagę większość kluczowych i nadal niepewnych czynników, które będą miały ogromny wpływ na rozwój pandemii.

— Nie wiemy, czy nowe, znane szczepy, np. brytyjski, uspokoją się latem – tak jak rok temu. Mamy powody przypuszczać, że w lecie pandemia zwolni, ale nie możemy tego powiedzieć z całą pewnością – mówi Mostowy

Rzeczywiście, latem ubiegłego roku sytuacja dotycząca transmisji koronawirusa i - co za tym idzie - nowych przypadków zakażeń dość mocno wyhamowała. Na tyle, że bardzo wiele osób zdecydowało się na spędzenie w miarę normalnego urlopu. Te podróże z kolei zaowocowały jesienną falą wzrostu zakażeń. Jak będzie w tym roku?

Zdaniem Mostowego trudno przewidzieć dalszy rozwój pandemii. Najwięcej zależy tutaj od liczby wykonanych szczepień przeciw COVID-19, które uda się wykonać w Polsce do jesieni. Nie wiemy też, czy nowe szczepy koronawirusa zareagują na szczepionki tak samo, jak jego oryginalny wariant. Zakładając jednak, że nowe mutacje nie uodpornią Sars-COV-2 na obecne preparaty i że do jesieni uda zaszczepić się odpowiednio dużą część populacji, doktor Mostowy twierdzi, że po aktualnej, i dotychczas najgorszej fali, możliwy jest bardzo powolny powrót do normalności.

Nie oznacza to oczywiście, że z dnia na dzień zniknie rygor sanitarny i obowiązek noszenia maseczek. Po prostu dzienne liczby zakażeń jesienią mogą wrócić do wartości, z jakimi mieliśmy do czynienia na początku pandemii. Zakładając oczywiście stabilną sytuację, jeśli chodzi o dostawy szczepionek i ich skuteczność przeciw nowym odmianom koronawirusa.

Nawet w tak optymistycznym scenariuszu koronawirus zostanie z nami prawdopodobnie na zawsze

— Myśląc o chorobach ewolucyjnych mogę spekulować, że po epidemii covid pozostanie z nami jak grypa. Jeden ze scenariuszy jest taki, że SARS-CoV-2 pozostawi nam zestaw różnych wariantów koronawirusa, które będą krążyć, ale nie będą tak groźne, bo te najbardziej zjadliwe wyeliminujemy za pomocą szczepionek – powiedział dr Rafał Mostowy.

Na razie nie wiadomo na ile realny jest taki scenariusz. Nie wiemy też kiedy ta wizja mogłaby się ziścić. Pierwszym krokiem do jej spełnienia będzie na pewno zaszczepienie większości ludzkiej populacji i opanowanie aktualnej sytuacji, od czego nadal jesteśmy dość daleko.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst