Koronawirus  / News

Zmiany klimatu są (jakby) odpowiedzialne za pandemię. Migracja nietoperzy doprowadziła do powstania SARS-CoV-2

Picture of the author
105 interakcji
dołącz do dyskusji

Gdyby nie zmiany klimatyczne obserwowane na Ziemi od stu lat, być może nie byłoby dzisiaj pandemii koronawirusa. Do takich wniosków doszli naukowcy z Poczdamu. 

Ponad rok od zarejestrowania pierwszego przypadku koronawirusa SARS-CoV-2, świat nadal stara się z nim walczyć. Wprowadzane od niedawna szczepionki przeciwko koronawirusowi oraz opracowywane wciąż leki na wywoływaną przez niego chorobę COVID-19 powoli przechylają szalę na naszą korzyść. Naukowcy wciąż jednak nie są pewni co doprowadziło do pojawienia się takiego koronawirusa. 

W najnowszym artykule naukowym opublikowanym w periodyku Science of the Total Environment badacze z Poczdamu wskazują na mechanizm, który na swój sposób łączy zmiany klimatyczne z pojawieniem się koronawirusa SARS-CoV-2. 

Co ma koronawirus do zmian klimatu

Prowincja Junnan w południowej części Chin na przestrzeni ostatnich stu lat doświadczyła wzrostu średnich temperatur, nasłonecznienia czy poziomu dwutlenku węgla w atmosferze. Nie jest to jednak nic dziwnego, takie zmiany zachodzą bezustannie na całym świecie. Zmiany doprowadziły także do zmian roślinności.

Stopniowo w prowincji Junnan zaczęły dominować tropikalne sawanny i lasy liściaste. Były to wprost idealne warunki dla wielu gatunków nietoperzy żyjących w lasach. W ciągu stu lat do prowincji Junnan „wprowadziło się” 40 nowych gatunków tego zwierzęcia, które przyniosły ze sobą około 100 nowych koronawirusów. Dane genetyczne wskazują, że to właśnie tam po raz pierwszy mógł pojawić się koronawirus SARS-CoV-2, który przechodząc z nietoperzy na łuskowce, ostatecznie trafił do ludzi.

Mapa migracji nietoperzy

Wzrost liczby gatunków nietoperzy na przestrzeni 100 lat.

Aby dojść do takich wniosków naukowcy stworzyli mapę roślinności występującej na całym świecie sto lat temu. Mapa opierała się na pomiarach temperatur, wilgotności i zachmurzenia sprzed wieku. Następnie na taką mapę nałożyli rozmieszczenie różnych gatunków nietoperzy wymagających określonych warunków środowiskowych. Porównanie takiej mapy z jej odpowiednikiem z dzisiejszych czasów pozwoliło ustalić jak owe gatunki przemieszczały się po świecie wraz ze zmieniającym się klimatem.  

Migrujące gatunki zabierały ze sobą swoje koronawirusy, a wchodząc w interakcje z innymi nietoperzami stopniowo powodowały powstawanie coraz groźniejszych wersji wirusa. 

Szacuje się, że wszystkie nietoperze na świecie noszą w sobie około 3000 różnych koronawirusów. Każdy gatunek przenosi od 2 do 3 koronawirusów. Jeżeli zatem w jakimś regionie tworzy się zagęszczenie wielu gatunków nietoperzy, ryzyko, że zakażone są one wirusem niebezpiecznym dla ludzi rośnie. Oczywiście nie wszystkie wirusy tego typu mogą zarazić człowieka, ale podejrzewa się, że epidemie MERS, SARS oraz SARS-CoV-2 miały swoje źródło w nietoperzach. 

Naukowcy z Poczdamu w swojej pracy podkreślają konieczność działania w zakresie hamowania zmian klimatycznych. Obserwowane obecnie ocieplanie klimatu będzie tylko powodowało dalsze migracje gatunków, dalszą ewolucję koronawirusów i coraz wyższe niebezpieczeństwo wybuchu kolejnej, jeszcze groźniejszej pandemii.

Podobał się tekst? Polub go na Facebooku. Dzięki!

Zdjęcie autorstwa Miriam Fischer z Pexels

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst