Koronawirus  / News

Nowa mutacja koronawirusa odkryta u noworodka. Dziecko miało rekordowo wysoką liczbę kopii wirusa

Picture of the author
193 interakcji
dołącz do dyskusji

Mutację wykryto podczas badań noworodków w szpitalu w Waszyngtonie. Lekarzy zainteresował bardzo ciężki stan dziecka.

Noworodki na ogół przechodzą COVID-19 bezobjawowo, w tym przypadku jednak lekarze określili stan dziecka jako ciężki i rozpoczęli dokładniejsze badania. Pierwszym zdziwieniem, jeśli chodzi o stan młodego pacjenta była bardzo wysoka wiremia, czyli liczba kopii wirusa odkryta w jego organizmie, która przekraczała typową normę o ok. 51,5 tys. razy.

N679S - nowa mutacja koronawirusa

— Być może to zupełny przypadek. Aczkolwiek tak duża wiremia wykryta u pacjenta i fakt, że zidentyfikowano u niego nowym wariant są prawdopodobnie powiązane – mówi Roberta DeBiasi.

N679S, bo tak nazwano nowy wariant patogenu został wykryty nieco później u 8 innych osób. DeBasi, która odkryła tę mutację uważa, że prawdopodobnie występuje ona już na terenie centralnych stanów zachodniego wybrzeża. Sama mutacja, oprócz wysokiej wiremii, charakteryzuje się też nieco inną konstrukcją receptorów białkowych umieszczonych na koronie wirusa, przez co - jak podejrzewają naukowcy - łatwiej się rozprzestrzenia.

Zmiany w tych białkach są dość powszechne, jeśli chodzi o nowe, bardziej zaraźliwe mutacje takie jak np. wariant południowoafrykański, czy angielski.

Żeby zyskać jednak 100 proc. pewność co do N679S, potrzebujemy więcej badań. DeBasi odkryła tę mutację we wrześniu ubiegłego roku, więc jeśli od tamtej pory lekarze w USA nie odnotowali rosnącej fali przypadków ciężkiego zakażenia wirusem u noworodków, może okazać się, że wysoka wiremia była przypadkiem jednostkowym.

Do takiej hipotezy skłania się na przyKład Jeremy Luban, wirusolog z Uniwersytetu Massachusetts, który twierdzi, że w niedojrzałym układzie immunologicznym (czyli takim, który występuje u noworodków) może dochodzić do tego typu anomalii i niekontrolowanego namnażania się wirusa. Na razie więc nie ma sensu wprowadzać dodatkowej paniki.

Istnieje jednak jedna niepokojąca kwestia, jeśli chodzi o zakażenia koronawirusem u dzieci

Chodzi o rzadkie przypadki MIS-C (multisystem inflammatory syndrom in children), czyli wieloukładowego syndromu zapalnego, czyli chorobie nazywanej alternatywną manifestacją COVID-19, która występuje najczęściej u dzieci i młodzieży (przypadki MIS-C zaobserwowano również u dorosłych).

MIS-C niesie ze sobą wysokie ryzyko wyrządzenia trwałych uszkodzeń w organizmie chorego - u ciężko chorych może dojść chociażby do wystąpienia trwałego uszkodzenia mięśnia sercowego. Szanse na zachorowanie na MIS-C po zakażeniu się wirusem na szczęście nie są zbyt wysokie. Przynajmniej na razie. Jak widać, SARS-CoV-2 zaczął mutować na całym świecie, więc trudno powiedzieć jakimi niespodziankami zaskoczą nas nowe warianty.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst