1. SPIDER'S WEB
  2. Koronawirus
  3. Tech

COVID. Można się rejestrować na szczepienie poza kolejką. Luka w e-skierowaniach

COVID. Można się rejestrować na szczepienie poza kolejką. Luka w e-skierowaniach
138 interakcji
dołącz do dyskusji

Według serwisów prawo.pl i bezprawnik.pl w Narodowym Programie Szczepień istnieje luka, która pozwala zaszczepić przeciw COVID-19 się poza kolejnością. Nie wiadomo na razie, czy ktokolwiek skorzystał z tej nie do końca uczciwej możliwości.

Przedstawiony przez polski rząd Narodowy Program Szczepień jest całkiem logiczny. Najpierw zaszczepieni mieli być pracownicy służby zdrowia - czyli tzw. grupa 0, potem seniorzy 70+, nauczyciele, służby mundurowe, pracownicy TOPR oraz GOPR, którzy biorą bezpośredni udział w działaniach przeciwepidemicznych i tak, kolejnymi etapami doszlibyśmy w końcu do powszechnych szczepień pozostałej części dorosłej populacji w Polsce. W praktyce okazuje się jednak, że przy odrobinie wysiłku każdy, kto chce, może zaszczepić się już teraz.

Narodowy Program Szczepień - luka w strategii

Wszystkiemu winna jest moc sprawcza e-skierowania - dokumentu, na podstawie którego można się zaszczepić. Dla seniorów 70+ takie skierowania wydawane są automatycznie przez system dostępny na pacjent.gov.pl. Luką natomiast jest to, że takie samo e-skierowanie może zostać wydane przez lekarza. I to nawet takiego, który pracuje w prywatnej przychodni nieposiadającej umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia.

W teorii więc w pełni zdrowa i dorosła osoba, która według narodowej strategii szczepień otrzymałaby szczepionkę dopiero w 3. etapie (czytaj: być może w tym roku), może znaleźć sobie odpowiednio przychylnego lekarza w prywatnej przychodni i otrzymać od niego e-skierowanie na szczepienie już teraz. To oczywiście sam początek drogi po otrzymanie szczepienia. Po otrzymaniu już skierowania taka osoba musiałaby znaleźć jeszcze punkt szczepień dysponujący szczepionkami, zapisać się na termin nie dłuższy niż 90 dni od otrzymania skierowania i stawić się na szczepienie.

Jasne, wymaga to nieco wysiłku, ale mówimy tu o scenariuszu, w którym ktoś pofatygował się do prywatnej przychodni, tudzież znajomego lekarza i uprosił wypisania e-skierowania, dzięki któremu wyprzedzi całą kolejkę o co najmniej kilka miesięcy. Znalezienie odpowiedniego punktu, nawet na drugim końcu Polski nie wydaje się być straszną przeszkodą.

Co więcej, pracownicy takiego punktu szczepień nie dysponują obecnie żadnymi narzędziami, które umożliwiałyby weryfikację, czy dana osoba rzeczywiście może być zaszczepiona według zasad ustalonych w Narodowym Programie Szczepień. Ważne e-skierowanie to jedyny dokument, który trzeba mieć ze sobą, żeby otrzymać szczepionkę.

Czy ktoś z tego skorzystał?

Nie wiadomo. A jeśli wiadomo, to rządzący nieprędko pochwalą się informacjami na temat tego, ile osób zaszczepiło się bez kolejki. Jedna Krystyna Janda wystarczyła, żeby rozkręcić całkiem niezłą medialną awanturę o szczepionki dla równych i równiejszych. Skoro trik z e-skierowaniem opisują już media, rząd zapewne na niego zareaguje.

Nie chciałbym jednak, żeby poprawka uszczelniająca tę lukę zablokowała np. szczepienie osób z listy rezerwowej - tj. ktoś zapisany na szczepienie nie mógł z jakiegoś powodu się pojawić, szczepionka ma określony i bardzo krótki termin ważności, więc lepiej podać ją komukolwiek, niż dać jej się zmarnować.