1. SPIDER'S WEB
  2. Koronawirus
  3. Nauka
  4. Tech

Polski test na koronawirusa jest błyskawiczny i wygląda jak badanie alkomatem. Ruszają badania kliniczne

Błyskawiczny test na koronawirusa. Polska firma rozpoczyna badania kliniczne
131 interakcji
dołącz do dyskusji

ML System, polska firma z Zaczernia na Podkarpaciu, ogłosiła opracowanie przełomowej technologii błyskawicznego wykrywania koronawirusa z oddechu. Test ma przypominać badanie alkomatem i dawać wyniki w ciągu zaledwie 10 sekund. 

Jak podkreślał w trakcie konferencji zorganizowanej w siedzibie firmy prezes Dawid Cycoń, najnowsze urządzenie będzie w stanie diagnozować obecność wirusa zarówno w oddechu osoby badanej, jak i w innych substancjach. 

Wstępne badania urządzenia już się zakończyły. Firma ML System uzyskała zgodę komisji bioetyki lekarskiej na to, aby rozpocząć badania na gotowych wymazach i w najbliższym czasie spodziewa się już pierwszych wyników. Zanim jednak urządzenie wejdzie do produkcji, niezbędne jest wykonanie pełnych testów czułości i skuteczności wykrywania koronawirusa.

W konferencji, na której zaprezentowano urządzenie, wziął udział także Prezydent Andrzej Duda, który sam poddał się testowi. Wynik testu był negatywny. 

Po prostu bierze się to urządzenie, dmucha się w ten otwór i dosłownie po kilku sekundach na ekranie pojawia się wynik, czy ten test jest pozytywny, czy negatywny, czyli czy ktoś wydycha koronawirusa, czy też nie. Robi to niesamowite wrażenie

- komentował na gorąco prezydent. 

Odkrycie (sic!) tego urządzenia tu właśnie, w podrzeszowskiej firmie jest dzisiaj wielką dumą nie tylko dla Podkarpacia, ale całej Rzeczypospolitej, a także również i moją. Wierzę w to, że wkrótce po badaniach klinicznych, które w najbliższych dniach się rozpoczną, urządzenie to będzie mogło trafić do masowej produkcji i, mam nadzieję, rozsławi firmę na całym świecie, dlatego że jest to coś, czego do tej pory nie stworzył i nie zaprezentował - o ile mi wiadomo – jeszcze nikt

- dodał.

Na sukces jeszcze trzeba poczekać. Testy urządzenia dopiero się rozpoczną

Jeżeli faktycznie okaże się, że urządzenie działa tak, jak zapowiadają to przedstawiciele firmy, to byłoby to ogromne osiągnięcie, szczególnie dla firmy, która jak dotąd zajmowała się dostawami innowacyjnych rozwiązań fotowoltaicznych stosowanych w budownictwie. Jak jednak przekonuje prezes firmy, opracowanie urządzenia zajęło jego pracownikom zaledwie kilkadziesiąt dni.

Wielokrotnie prosiłem przedsiębiorców, by tworzyli centra badawczo-rozwojowe i tak jest właśnie tutaj

- mówił prezydent w trakcie konferencji.

Jeżeli faktycznie, aby wygrać z koronawirusem, wystarczyło, aby prezydent Polski poprosił producenta ogniw fotowoltaicznych o opracowanie rewolucyjnego urządzenia testującego, to naprawdę polskie firmy mają ogromny potencjał. 

Pozostaje zatem trzymać kciuki za pozytywne wyniki badań. Wszyscy mamy już serdecznie dość koronawirusa i obostrzeń pandemicznych, i z przyjemnością napiszemy, że testy potwierdziły skuteczność urządzenia, gdy już tak się stanie i nie będzie nas obchodziło wtedy to, który polityk, z której strony sceny politycznej się do tego przyczynił.