Koronawirus  / News

Pytanie na otwarcie tygodnia: zaszczepisz się na COVID? Już 68 proc. Polaków chce się szczepić. Chwilę temu chciało 43 proc.

Picture of the author
662 interakcji
dołącz do dyskusji

Szczepienia na koronawirusa to temat dominujący debatę publiczną w ostatnich tygodniach. W ostatnich dniach jednak liczba chętnych dobrowolnie poddać się szczepieniu zaczęła szybko rosnąć.

Szczepionka na koronawirusa to pierwszy specyfik tego typu, którego opracowanie nie zajęło 10-15 lat, a zaledwie niecały rok. To chyba najlepszy dowód na to, że zaawansowane technologie i wiedza gromadzona przez długie dziesięciolecia w końcu pozwalają nam szybko i skutecznie reagować nawet na tak poważne zagrożenia dla zdrowia i życia jak koronawirus SARS-CoV-2. Wspólny wysiłek największych firm farmaceutycznych umożliwił opracowanie i przetestowanie szczepionki, której skuteczność szacuje się obecnie na ponad 95 procent.

Tempo opracowania szczepionki powodem obaw

Drugą stroną medalu jest nieufność obywateli do tak szybko opracowanego specyfiku. Czy na pewno szczepionka jest bezpieczna? Czy na pewno nie będzie powikłań? Czy przyjęcie szczepionki nie będzie powodowało skutków ubocznych w perspektywie kilku lat? Brak odpowiedzi na te pytania u wielu osób wywoływał niepokój. Paradoksalnie niepokój związany z przyjęciem szczepionki u wielu ludzi wydawał się większy od niepokoju związanego z ewentualnym zarażeniem koronawirusem i przechorowaniem COVID-19.

Nic w tym szczególnie dziwnego. Podawane od roku codziennie dane o nowych zakażeniach i nowych zgonach z powodu zakażenia koronawirusem sprawiły, że się do nich przyzwyczailiśmy. Wystarczy przypomnieć sobie, jakie były nasze reakcje na pierwsze zakażenia w Polsce niemal rok temu, gdy liczby zgonów były dwucyfrowe, a liczby nowych przypadków trzycyfrowe, a następnie porównać je do obecnej sytuacji.

Nie zaszczepię się, bo nie wiem, co jest w tej szczepionce

Chyba każdy z nas usłyszał (lub nawet wypowiedział) taki argument w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Nie było o to trudno, bowiem jeszcze w listopadzie większość Polaków deklarowała, że nie podda się szczepieniu na koronawirusa (tak jakby na co dzień wszyscy sprawdzali skład chemiczny wszystkich przyjmowanych przez siebie leków).

Najnowszy sondaż przeprowadzony na zlecenie Dziennika Gazety Prawnej oraz RMF FM, pokazuje jednak znaczącą zmianę w nastawieniu do szczepień w ostatnich tygodniach.

O ile jeszcze 13 listopada 2020 r. zaledwie 43 proc. Polaków deklarowało chęć szczepienia, tak teraz (9 stycznia) jest to już 68 proc.

Co mogło spowodować taką zmianę?

Powodów takiej zmiany może być kilka. Po pierwsze może to być efekt skandalu związanego ze szczepieniem w CM WUM osób "spoza listy", wśród których znalazły się osoby ze świata kultury, sztuki, biznesu czy służb. W czasie gdy priorytetowe jest szczepienie lekarzy i personelu medycznego, osoby z koneksjami, nienależące do personelu medycznego, bocznymi ścieżkami zapewniły sobie własną dawkę szczepienia. Takie działanie - godne potępienia - paradoksalnie mogło wpłynąć przynajmniej na część sceptyków. Pierwotne "chcą nas wszystkich zaszczepić" zamieniło się w "wepchnęli się przede mnie w kolejkę do szczepienia". Trzeba przyznać, że jeżeli przynajmniej w części przypadków tak to zadziałało, to paradoksalnie była to dobra akcja pro-szczepieniowa.

Drugim powodem takiej zmiany może być fakt, że jak dotąd pierwszą dawkę szczepionki na całym świecie podano już 23 milionom ludzi i jak na razie nie słychać o jakichś poważnych skutkach ubocznych. W Polsce podano już prawie 200 000 dawek szczepionki i jedynie w ośmiu przypadkach wystąpiły jakieś skutki uboczne.

Po trzecie w końcu: pragnienie powrotu do normalności. Już teraz słyszymy, że osoby zaszczepione będą mogły szybciej powrócić do normalności. Linie lotnicze Qantas Airlines poinformowały w grudniu, że wszyscy pasażerowie na lotach międzynarodowych będą musieli posiadać świadectwo szczepienia przeciwko koronawirusowi. Wakacje 2021 roku są już w zasięgu wzroku, a więc u wielu osób może pojawiać się chęć zaszczepienia spowodowana także tym czynnikiem.

Pytanie jednak: czy ty zaszczepisz się na koronawirusa?

Podobał się tekst? Polub go lub udostępnij na Facebooku.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst