Koronawirus  / Lokowanie produktu

Warszawscy ratownicy medyczni pracują po kilkadziesiąt godzin. BGK wspiera ich w walce z koronawirusem

Picture of the author

Ratownik medyczny to jeden z cięższych, tak fizycznie, jak i psychicznie, zawodów na świecie. To właśnie oni jako pierwsi mają kontakt z osobami potrzebującymi pomocy, znajdującymi się w stanie zagrożenia życia. W czasach pandemii koronawirusa ich praca stała się jeszcze trudniejsza. 

Panująca od roku pandemia zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 wywróciła do góry nogami życie większości ludzi na świecie. Młodzi ludzie niemal z dnia na dzień musieli przestawić się na nauczanie zdalne. Dorośli nagle zmuszeni zostali do pracy zdalnej. Wszyscy przez dłuższy lub krótszy czas doświadczyli całkowitego lockdownu, zakazu wychodzenia z domu bez ważnego powodu. Wszyscy do dzisiaj odczuwają skutki zamknięcia sektora hotelarskiego, gastronomicznego czy nawet zamknięcia całych galerii handlowych. Nie zmienia to jednak faktu, że przez niemal rok duża część społeczeństwa zdołała przyzwyczaić się do nowego trybu życia. Nowa, pandemiczna codzienność stała się zwykłą codziennością. 

W tym stanie rzeczy nie ma nic normalnego 

Codziennie o godzinie 10:30 ministerstwo zdrowia podaje nowe statystyki dotyczące zachorowań na koronawirusa. Rok temu przerażała nas liczba 100 nowych przypadków dziennie, dzisiaj na nikim nie robi wrażenia 10 000 nowych przypadków zakażenia i kilkaset zgonów dziennie. Coś, co było przerażającą informacją rok temu, stało się tylko elementem codzienności, który śledzimy co najwyżej z zainteresowaniem. 

Ten pozornie normalny świat zupełnie inaczej wygląda widziany oczami personelu medycznego, który bezustannie od roku walczy z koronawirusem. W świecie, w którym trudno o znalezienie wolnego łóżka w szpitalu, to właśnie ratownicy medyczni, którzy jako pierwsi mają kontakt z osobami podejrzewającymi u siebie zakażenie koronawirusem, przyjmują na siebie najpoważniejszy ciężar. 

Sytuacji nie ułatwia z pewnością fakt, że większość pracy odbywa się w warunkach swoistego chaosu. Wynika on z faktu, że nikt na świecie nie był przygotowany na taką pandemię, przez co wszystkie wytyczne i procedury powstają niejako na żywym organizmie. To z kolei wymaga bezustannego ich dopracowywania i korygowania, co tylko wzmaga poczucie chaosu. 

Współczesna rzeczywistość oczami ratownika medycznego 

Koronawirus nakłada poważne obciążenia na ratowników, którzy chroniąc się przed zakażeniem muszą długie godziny przebywać w specjalnych kombinezonach. Wszak, nawet jeżeli zgłoszenie nie dotyczy koronawirusa, a bardziej pospolitego złamania, zawału czy wypadku drogowego, to nigdy nie wiadomo, czy osoba uczestnicząca w zdarzeniu nie jest zakażona koronawirusem. Niezachowanie odpowiednich środków bezpieczeństwa może wykluczyć ratownika z dalszej pracy, obciążając pozostałych ratowników jeszcze bardziej.  

Z relacji telewizyjnych dowiadujemy się, że nierzadko ratownicy pracują w dyżurach po kilkadziesiąt godzin. Warunki pracy są wprost dramatyczne, a często walka z koronawirusem sprowadza się do walki o wolne miejsce szpitalne dla pacjenta. Ratownicy medyczni nierzadko odwiedzają po kilka szpitali po kolei, zanim gdzieś uda im się przekonać dyrekcję do przyjęcia kolejnego pacjenta. To właśnie w takich czasach chęć niesienia pomocy zderza się z brutalną rzeczywistością. Codzienna praca w takim środowisku jest niezwykle wyczerpująca, a stres i obciążenie psychiczne stopniowo się kumulują.  

Rzeczywistość widziana przez ratownika medycznego wygląda zupełnie inaczej niż ta widziana przez „przeciętnego Kowalskiego”, który, choć odczuwa ograniczenia związane z pandemią, to nie widzi na co dzień skali walki z chorobą. 

Bank Gospodarstwa Krajowego wspiera warszawskich ratowników medycznych

Cieszy jednak fakt, że istnieją instytucje, które dostrzegają heroiczną walkę personelu medycznego i chcą go choć trochę wspomóc. Dobrym przykładem jest tutaj Bank Gospodarstwa Krajowego, który wspiera warszawskich ratowników medycznych, którzy tak jak lekarze i pielęgniarki, znajduje się na pierwszej linii frontu w walce z COVID-19. 

„Praca ratowników medycznych odbywa się 365 dni w roku, a dyżury trwają nawet po 24 godziny” - powiedział Karol Bielski dyrektor „Meditrans” w Warszawie i dodał, że  „wielogodzinna praca, szczególnie w sytuacji najwyższego stresu, ale i fizycznego zmęczenia powoduje, że niezwykle istotne jest uzupełnianie elektrolitów”.   

Dlatego w ramach walki z COVID-19, Bank i Fundacja BGK im. J.K. Steczkowskiego zorganizowały akcję wsparcia ratowników medycznych, przeprowadzoną na przełomie roku. 

„Po konsultacjach z zainteresowanymi postanowiliśmy przekazać im zapas napojów izotonicznych” - powiedział Jarosław Skorupa, dyrektor Departamentu Marketingu, przekazując napoje izotoniczne wspólnie z Renatą Kościelniak, prezes Fundacji BGK. 

Jak podkreśliła prezes Fundacji BGK: „Ratownicy medyczni są pierwszą linią frontu, dlatego zadbaliśmy także o ich bezpieczeństwo. Zespołom covidowym przekazaliśmy zestawy specjalistycznych masek ochronnych z zapasem wymiennych filtrów”. 

Wiceprezes zarządu BGK Włodzimierz Kocon tak podsumował dotychczasowe działania banku i fundacji: 

„Od początku pandemii Bank Gospodarstwa Krajowego oraz Fundacja BGK aktywnie włączają się w walkę z COVID-19. Byliśmy m.in. zaangażowani w projekt adaptacji szpitala tymczasowego w Siedlcach, a wiosną ubiegłego roku przekazaliśmy 10 szpitalom 1,5 mln zł na zakup środków ochrony osobistej i sprzętu medycznego pozwalającego na skuteczną opiekę nad chorymi, a także na „posiłki dla medyków”. 

Do końca walki z koronawirusem jeszcze daleko, dlatego każda pomoc skierowana do personelu medycznego jest na wagę złota. Tylko w ten sposób można utrzymywać wydolność i skuteczność ochrony zdrowia. 

Każdy z nas jest w stanie wspomóc ratowników medycznych w walce z koronawirusem. Wystarczy jedynie nosić maseczki, używać środków do dezynfekcji dłoni i stosować zasadę dystansu społecznego. To wystarczy, aby możliwie jak najdłużej unikać sytuacji, w której będziemy zmuszeni korzystać z pomocy ratowników medycznych. 

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst