Koronawirus  /

Pierwsza dawka szczepionki Pfizera ogranicza ryzyko zakażenia się koronawirusem od 33 do 66 procent

Picture of the author

Taki wynik uzyskali izraelscy badacze we wstępnych badaniach opartych na wynikach testów na obecność koronawirusa wśród osób, które otrzymały już pierwszą dawkę i tych, które jeszcze się nie zaszczepiły.

Informacja ta może okazać się kluczowa dla państw europejskich, w których dostępność szczepionek przeciw koronawirusowi nadal pozostaje ograniczona. Z informacji, jakie otrzymaliśmy chociażby od przedstawicieli polskiego rządu, wynika, że producenci tych preparatów po prostu nie wyrabiają się z ich produkcją.

Zresztą trudno się temu dziwić - cały świat aktualnie chce zaszczepić się przeciwko koronawirusowi i wrócić w końcu do (w miarę) normalnego trybu życia, bez domowej kwarantanny, zamkniętych placówek kulturalnych i z perspektywą zjedzenia czegoś na mieście.

Pojedyncza dawka szczepionki przeciw COVID-19 - skuteczność

Niska dostępność szczepionek oraz pojawienie się nowych, bardziej zaraźliwych mutacji koronawirusa to czynniki, które spowodowały zmianę strategii szczepień na przykład w Wielkiej Brytanii.

Doradcy brytyjskiego rządu ds. zdrowia (Chief Medical Officers) zarekomendowali zmianę, dzięki której zamiast podawania standardowych dwóch dawek każdej szczepionej osobie tamtejsza służba zdrowia skupi się na wykonaniu jak największej liczby szczepień pojedynczą dawką.

Zmiana ta przy ograniczonej liczbie dostępnych dawek pozwoli oczywiście na zaszczepienie większej liczby obywateli i - co za tym idzie - uzyskanie częściowej odporności przez większy procent tamtejszej ludności. Warto przypomnieć jednak, że szacunki brytyjskich ekspertów, na które w zeszłym tygodniu powoływali się przedstawiciele rządu Wielkiej Brytanii zakładały, że pierwsza dawka zapewni ok. 70-procentową odporność na koronawirusa.

70 procent to przesada

Szacunki te nie pokrywają się jednak z wynikami opublikowanymi przez izraelski departament zdrowia publicznego. Według oficjalnego komunikatu izraelskiego ministerstwa zdrowia pierwsza dawka zmniejsza szanse na zakażenie się koronawirusem średnio o ok. 50 proc. Liczbę tę można traktować jako uśredniony wynik dwóch badań przeprowadzonych przez dwie izraelskie firmy świadczące usługi medyczne w Izraelu - Klalit i Makabi, które przebadały pod tym kątem ok. 800 tys. pacjentów.

Z ich badań wynika, że pierwsza dawka szczepionki Pfizera zmniejsza ryzyko zakażenia się o 33 proc. (wynik badań firmy Klalit) lub o 60 proc. (wyniki firmy Makabi). Jak na razie nie wiadomo, z czego dokładnie wynika tak duża różnica w wynikach obu badań.

Izrael to państwo, które warto obserwować w czasie pandemii. Tamtejszy rząd doskonale poradził sobie z zakupem i dotychczasową dystrybucją szczepionek wśród swoich obywateli. Dzięki temu Izrael jest krajem z najwyższym wskaźnikiem szczepień przeciw koronawirusowi na świecie.

Wskaźnik ten wśród osób powyżej 60. roku życia i tych należących do grup podwyższonego ryzyka wynosi obecnie aż 73 proc. Jeśli więc chcemy dowiedzieć się, jak skuteczne okaże się zaszczepienie całej populacji, najszybciej prawdopodobnie dowiemy się tego od izraelskich badaczy.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst