Tech  / Artykuł

Ma ktoś numer do pani Natalii? Żeby zaszczepić się w Polsce, trzeba było pobrać plik z jej kompa

Picture of the author
481 interakcji
dołącz do dyskusji

W podstawówce próbowałem skopiować koledze program komputerowy przenosząc skrót do aplikacji na dyskietkę. Od tej pory wiem, że to nie zadziała. Szkoda, że takiej wiedzy nie mają twórcy rządowej strony kierujący do formularza szczepień znajdującego się… na komputerze pewnej Natalii.

Skrót do programu przeniesiony na dyskietkę działał w najlepsze na moim komputerze, ale szybko okazało się, że u kolegi jest inaczej. Nic w tym dziwnego, bo adres w skrócie prowadził do lokalnego pliku znajdującego się na moim komputerze.

A wiecie, co jeszcze prowadzi do lokalnego pliku na pewnym komputerze? Formularz, na który cała Polska czeka już od prawie roku. Mowa o rządowym formularzu, który pozwala zgłosić chęć zaszczepienia się przeciwko COVID-19.

Na rządowej stronie pacjent.gov.pl o północy miały ruszyć zapisy na szczepienia. Póki co w formie wyrażenia chęci zaszczepienia się. Po zostawieniu PESEL-u, kodu pocztowego i danych kontaktowych, mieliśmy w pierwszym możliwym terminie otrzymać telefon lub maila z punktu szczepień. Formularz miał zapewnić, że jesteśmy w kolejce, a gdy szczepienie będzie dostępne dla naszej grupy wiekowej, zostaniemy o tym poinformowani.

Ten system miał ruszyć o północy, ale instrukcja zapisów pojawiła się kilka godzin wcześniej na stronie pacjent.gov.pl. Można byłoby pomyśleć, że choć raz ktoś przygotował się do wdrożenia dużego projektu… tyle, że nie.

Link do formularza ze strony pacjent.gov.pl prowadził do komputera Natalii.

Rządowa strona informowała, że aby zgłosić chęć dostania szczepionki należy otworzyć „formularz dostępny TUTAJ”. Słowo „tutaj” było linkiem kierującym pod bardzo specyficzny adres:

file:///C:/Users/Natalia/AppData/local/Microsoft Windows/INetCache/Content.Outlook/KY3FNBVU/pacjent.gov.pl/aktualnosci/szczepimy-sie

Tak, dobrze widzicie. Rządowa strona prowadziła do lokalnego adresu na dysku C komputera użytkowanego przez Natalię. Kim jest Natalia, zapytacie.p Otóż do dziś pozostaje to nierozwiązaną zagadką.

Nie musze chyba dodawać, że po kliknięciu linka pojawiał się błąd.

O północy system ruszył.

Można było pomyśleć, że zaplecze techniczne zadziałało, bo koniec końców formularz ruszył o północy. I byłoby to prawdą, gdyby nie fakt, że system padł po 10 minutach. Kto mógł przewidzieć, że Polacy czekający od roku na szczepionkę będą w stanie przeciążyć serwer?

Mało tego, internauci szybko odkryli, że formularz zadziała jeśli do adresu dopiszemy dowolną treść po ukośniku, np. https://szczepimysie.pacjent.gov.pl/lubie-placki.

Bardzo szybko zaczęły powstawać adresy z naprawdę niewybrednymi końcówkami, a mimo to system dział. A przynajmniej tak się wydawało. Po informacji, że potwierdzenie rejestracji czeka już na mailu, wiele maili nie doszło. Minęło 10 godzin, a mojego nadal nie ma.

Rządowy bot zapętlił się powtarzając, żeby sprawdzić spam, ale tam maila również nie ma. Kto wie, może zalega gdzieś na dysku Natalii?

przeczytaj następny tekst