Koronawirus  / News

Izrael pokazuje, jak szczepić w pandemii. Do końca marca zaszczepi wszystkich dorosłych obywateli

Picture of the author
168 interakcji
dołącz do dyskusji

19 grudnia 2020 r. w Izraelu ruszył program szczepień na koronawirusa. Niemal miesiąc później realizacja programu może stanowić wzór dla innych krajów. Jak to się stało?

Do 11 stycznia Izrael podał pierwszą dawką szczepionki ponad 2 mln mieszkańców z liczącej 9,3 mln populacji kraju. Dzięki temu współczynnik podanych dawek preparatu wynosi już 18,7 na 100 osób, co jest aktualnie najwyższą wartością na świecie (w Stanach Zjednoczonych są to zaledwie 2,4 dawki na 100 mieszkańców). Władze kraju przekonują, że do końca marca zaszczepione zostaną wszystkie osoby powyżej 16 roku życia. Oznacza to, że Izrael może stać się pierwszym krajem, który osiągnie zbiorową odporność na koronawirusa SARS-CoV-2.

Benjamin Netanjahu wraz ze swoją partią Likud postanowił uczynić z programu szczepień element kampanii parlamentarnej, dzięki czemu stał się on absolutnym priorytetem. Rząd izraelski, antycypując popyt, zabezpieczył osiem milionów dawek szczepionki Pfizera już w dwa dni po tym, jak firma ogłosiła swoje wyniki badań klinicznych, płacąc przy tym za każdą dawkę kilkukrotnie więcej niż Stany Zjednoczone czy Unia Europejska. Kilka dni temu zatwierdzono w Izraelu także szczepionkę firmy Moderna, ale pierwsze jej dostawy dotrą do kraju dopiero za kilka tygodni.

Izrael szczepi 24 godziny na dobę.

Zorganizowany w całym kraju program szczepień skierowany jest w pierwszej kolejności do osób powyżej 60 roku życia, członków personelu medycznego oraz osób z grup ryzyka i ich opiekunów (w tej grupie zaszczepiono już ponad 72 proc. osób). Jeżeli dodamy do tego fakt, że szczepienia realizowane są siedem dni w tygodniu przez 24 godziny na dobę, to nie można się dziwić, że cała akcja przebiega błyskawicznie.

Tutaj jednak należy zaznaczyć, że izraelski system ochrony zdrowia jest bardzo rozbudowany, a sam kraj jest stosunkowo mały. Niemal na każdym osiedlu, w każdej dzielnicy, czy małej miejscowości znajduje się osobna klinika. Każda z nich realizuje aktualnie szczepienia, a mimo to oprócz klinik powstały także dodatkowe jednostki i ośrodki szczepień, w których realizacja szczepień wspomagana jest aktywnie przez wojsko i rezerwistów.

Ludzie chcą się szczepić na COVID.

Obywatele Izraela ustawiają się w kolejki do szczepienia o każdej porze dnia i nocy, także w szabat. Każdy chętny może umówić się na szczepienie za pomocą specjalnej aplikacji, telefonicznie lub na stronie internetowej. Mimo oficjalnie ustalonych grup priorytetowych, wielu młodych Izraelczyków już się zaszczepiło, korzystając z mniejszego ruchu w punktach szczepień w godzinach nocnych. Personel szczepi osoby spoza grup, nie chcąc zmarnować ani jednej dawki już rozmrożonych szczepionek. W ten sposób zaszczepiono już co najmniej 100 000 osób z grupy 20-40 lat.

Mobilizacja w wielu grupach jest duża, szczególnie że rząd zapowiedział specjalne „zielone paszporty” dla wszystkich zaszczepionych. Pozwolą one na obchodzenie niektórych aspektów lockdownu po przyjęciu obu dawek szczepionki.  

Izraelczycy chcą jak najszybciej wrócić do normalności i uniknąć kolejnych obostrzeń, szczególnie że kilka dni temu, mimo sprawnie postępującej akcji szczepień, rząd postanowił wprowadzić kolejny lockdown. Yuli Edelstein tłumaczy go tym, że odporność na koronawirusa pojawia się dopiero w tydzień od przyjęcia drugiej dawki szczepionki i dopiero wtedy będzie można mówić o stopniowym powrocie do normalności. Póki co liczba nowych przypadków koronawirusa wciąż rośnie.

W ubiegły weekend prezydent i premier Czech wysłali do swoich odpowiedników w Izraelu list z prośbą o pomoc w organizacji szczepień w swoim kraju. Czesi zainteresowani są przede wszystkim know-how i doświadczeniem zdobytym w ostatnich tygodniach.

Niezależnie od politycznej motywacji premiera Izraela, organizacja szczepień w kraju jest wprost wzorowa. Gdyby nie ograniczenia w produkcji i dostawach szczepionek do innych krajów, wszyscy powinni wziąć z Izraela przykład i rozpocząć zdecydowaną walkę z koronawirusem w trybie 24/7. To nie jest czas na wolne weekendy w ochronie zdrowia.

Podobał się tekst? Polub go lub udostępnij na Facebooku.

przeczytaj następny tekst