Koronawirus  / News

Niepokojąca mutacja koronawirusa. Wariant z RPA zmutował bardziej niż ten z Anglii i rozprzestrzenia się błyskawicznie

Picture of the author
138 interakcji
dołącz do dyskusji

Wiele wskazuje na to, że szczep koronawirusa wykryty niedawno w Wielkiej Brytanii nie jest jedyną nową odmianą, której mutacja pozwala rozprzestrzeniać się jeszcze szybciej. Nową wersję koronawirusa odkryto również w Afryce Południowej.

Jak donosi agencja Reutersa kolejny nowy szczep koronawirusa o nazwie 501.V2 odkryto w Republice Południowej Afryki. Wiadomość o odkryciu pojawiła się tuż po ogłoszeniu nowego szczepu w Wielkiej Brytanii. Obie odmiany prawdopodobnie rozprzestrzeniają się szybciej, niż poprzednie iteracje koronawirusa.

— Ten nowy wariant z RPA jest bardzo niepokojący, ponieważ potrafi rozprzestrzeniać się szybciej i wydaje nam się, że zmutował bardziej, niż nowy szczep odkryty w Wielkiej Brytanii - powiedział brytyjski sekretarz zdrowia Matt Hancock, cytowany przez Al. Jazeera.

Nowe mutacje koronawirusa

O odmianie odkrytej w RPA wiemy bardzo niewiele. Prawdopodobnie jednak szczep 501.V2 zmutował w bardzo podobny sposób do odmiany N501Y wykrytej w Wielkiej Brytanii, w której kluczową zmianą względem oryginału jest mutacja białka znajdującego się na kolcach wirusa, które wykorzystywane są do łączenia się z ludzkim receptorem ACE2.

Stąd też teoria o tym, że mutacja ta ułatwia rozprzestrzenianie się wirusa, gdyż sprawia, że o wiele łatwiej jest się nim zakazić. Dotychczasowe mutacje zaobserwowane przez naukowców nie wydawały się aż tak poważne, przez co immunolodzy do niedawna jednogłośnie twierdzili, że SARS-CoV-2 jest dość stabilnym wirusem RNA, który, po opracowaniu skutecznej szczepionki, powinien przestać nam zagrażać.

Teraz jednak opinie ekspertów są podzielone. Niektórzy uważają, że mutacja białka w tak kluczowej części koronawirusa może, przynajmniej częściowo, uodpornić nowy szczep na działanie dostępnych już szczepionek. Bardziej optymistyczni immunolodzy twierdzą jednak, że opracowane przez firmy farmaceutyczne preparaty zostały skonstruowane tak, aby wymuszać na ludzkim układzie odpornościowym wytworzenie przeciwciał przeciwko wielu epitopom (czyli obszarom) białka kolca, które wykorzystywane jest do łączenia się z receptorem ACE2.

Istnieje również mała szansa na to, że nowe szczepy koronawirusa nie są bardziej zaraźliwe. Równie dobrze może okazać się, że w Londynie, gdzie zanotowano największy wzrost zakażeń, za transmisję nowego koronawirusa odpowiada obecnie jeden lub nawet kilku tzw. super-zarazicieli (ang. super spreaders), czyli zakażonych osób, które chociażby ze względu na charakter swojej pracy (kierowca autobusu, taksówkarz, etc.) zarażają bardzo wiele osób.

Eksperci twierdzą twierdzą, że obecnie podawane szczepionki COVID-19 zapewnią ochronę przed nowymi szczepami.

Ugur Sahin, dyrektor generalny niemieckiej firmy farmaceutycznej BioNTech, która wspólnie opracowała pierwszą szczepionkę z firmą Pfizer, powiedział we wtorek, że „jest bardzo prawdopodobne, że odpowiedź immunologiczna tej szczepionki może również poradzić sobie z nowymi wariantami wirusa”. Jak na razie jednak informacji tej nie potwierdzono.

Nowy szczep z RPA wykryto już na terenie Wielkiej Brytanii, co oznacza, że Anglicy muszą poradzić sobie z dwoma nowymi mutacjami - 501.V2 oraz N501Y.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst