Koronawirus  / News

Nowe zasady w Polsce: zamknięte galerie handlowe i kina, a hotele tylko dla podróży służbowych

136 interakcji
dołącz do dyskusji

Polski rząd zapowiedział właśnie nowe obostrzenia w związku z pandemią. Nowe zakazy zaczną obowiązywać od najbliższej soboty, tj. od 7 listopada. Co się zmienia?

Liczba dziennych zakażeń nadal rośnie, a miejsc w szpitalach zaczyna brakować. Dlatego m.in. minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział w tym tygodniu wprowadzenie nowej, eksperymentalnej i zdalnej metody monitorowania chorych na COVID-19, którzy przechodzą chorobę z lekkimi objawami lub bezobjawowo.

Ta dość niekonwencjonalna metoda to nie koniec nowych pomysłów rządu. Chociaż nie wiem, czy słowo nowe jest tutaj na miejscu - z dzisiejszego wystąpienia premiera Morawieckiego wynika, że wracamy do obostrzeń, które obowiązywały na początku pandemii. Oto one:

Koronawirus w Polsce - nowe obostrzenia

- Pandemia nasila się, więc nasza odpowiedź musi być zdecydowana - powiedział Morawiecki

  • Nauczanie zdalne dla kolejnych roczników, tym razem do zdalnej nauki dołączą uczniowie szkół podstawowych z klas 1 - 3.
  • Placówki kultury (teatry, kina, muzea, galerie, etc) zostają tymczasowo zamknięte. Ma to na celu zmniejszenie społecznej mobilności, czyli zachęcenie ludzi do siedzenia w domach.
  • Hotele dostępne będą tylko dla gości odbywających podróże służbowe.
  • W sklepach: limit 1 osoby na 10 mkw w mniejszych sklepach i 1 osoby na 15 mkw w sklepach o powierzchni większej niż 100 mkw.
  • Sklepy w galeriach handlowych zostają zamknięte, z wyjątkiem aptek, sklepów z artykułami spożywczymi, remontowo-budowlanymi, kosmetycznymi i produktami dla zwierząt.

Wszystkie obostrzenia potrwają co najmniej do 29 listopada.

Premier zaapelował też do nie wychodzenia bez potrzeby z domów, odnosząc się w ten sposób do trwających w całej Polsce protestów ulicznych. Coś mi jednak mówi, że protestujący nie wezmą sobie tego apelu do serca.

Jeśli te metody nie poskutkują, wracamy do zamknięcia kraju

Narodowy lockdown nadal pozostaje bardzo realnym scenariuszem. Morawiecki podkreślał już kilkukrotnie, że rząd nie chce zamykać kraju ze względu na stan naszej gospodarki. Jednak jeśli liczba zakażonych nadal będzie rosnąć, rządzący nie będą mieli innego wyjścia.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst