Koronawirus  / News

Śląsk, Podkarpacie i Małopolska: wkrótce masowe testowanie całej populacji. Rząd planuje badania przesiewowe

Podczas sobotniej konferencji minister zdrowia Adam Niedzielski w odpowiedzi na pytanie dziennikarza przyznał, że w najbliższym czasie planowane jest przeprowadzenie badań przesiewowych na koronawirusa.

Oczywiście testy nie obejmą całego kraju. Po długich rozmowach z premierem podjęto decyzję o przetestowaniu populacji trzech rejonów kraju najbardziej dotkniętych pandemią. Testy zostaną przeprowadzone na Śląsku, na Podkarpaciu i w Małopolsce.

Jak na razie nie wiadomo jak będzie wyglądała cała procedura testowania – szczegóły są jeszcze dopracowywane. Wiadomo natomiast, że populacje tych trzech regionów będą testowane za pomocą testów antygenowych. Resztę informacji poznamy dopiero za tydzień.

Testy w innych krajach

Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska zauważył w sobotę w rozmowie w Radiu Zet, że także w innych krajach Europy Zachodniej przeprowadza się badania tego typu. Na przykład w Wielkiej Brytanii niektóre miasta też są testowane przesiewowo.

Musimy do tego rozsądnie podejść, żeby to miało naukowy sens

- dodaje Waldemar Kraska.

Kilka tygodni temu jeszcze większą akcję tego typu zrealizowała Słowacja, w której w ciągu jednego weekendu zrealizowano masową akcję testowania wszystkich obywateli. Już pierwszego dnia do testu zgłosiło się ponad milion obywateli. Osoby, które otrzymały wynik pozytywny musiały poddać się izolacji. Według rządu Słowacji akcja przyniosła wymierne korzyści, bowiem już tydzień później w niektórych regionach kraju dzienna liczba nowych zakażeń spadła ponad o połowę.

Czy jesteśmy na to gotowi? Wiceminister Kraska przekonuje, że tak. Obecnie według jego danych mamy dwa miliony szybkich testów, a dodatkowy milion wkrótce także powinien dotrzeć do kraju.

Czy to potrzebne?

Nie wszyscy jednak uważają, że cały ten projekt ma sens. Eksperci mają dwa zasadnicze zastrzeżenia do tego pomysłu. Testy przesiewowe mają sens w małych populacjach, a nie w rozległych regionach kraju.

Co jeszcze ważniejsze, testy antygenowe w przypadku takich badań nie mają większego sensu, bowiem dają wynik pozytywny tylko między 5 a 7 dniem od zachorowania. Wcześniej i później będą dawały wynik negatywny nawet jeżeli będą testowane osoby już zakażone koronawirusem. W tej sytuacji wyniki byłyby wiarygodne, gdyby były powtarzane co trzy doby, aby sprawdzić, czy osoby z wynikiem negatywnym faktycznie nie były zakażone, a jedynie akurat znajdowały się w fazie bezobjawowej.

Jak ocenił dr Paweł Grzesiowski, specjalista ds. epidemii, takie badania to wyrzucanie pieniędzy na szukanie pacjentów bezobjawowych.

Sytuacja pandemiczna niezmiennie zła

W sobotę liczba zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 wzrosła o 24 213 przypadków. W ciągu poprzedniej doby zmarły 574 osoby. Od początku pandemii na COVID-19, chorobę wywoływaną przez wirusa zmarło 13 288 osób. Na konferencji premiera i ministra zdrowia zapowiedziano zmiany w obowiązujących obecnie obostrzeniach. Od 28 listopada branża handlowa wróci do pracy w bardzo surowym reżimie sanitarnym, a pozostałe branże mogą liczyć na odmrożenie dopiero po 28 grudnia jeżeli sytuacja pandemiczna będzie lepsza niż obecnie.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst