Koronawirus  / Artykuł

Po 9 miesiącach pandemii ruszyła rządowa strona ze statystykami. Jest gorsza niż ta zrobiona przez licealistę

Picture of the author
220 interakcji
dołącz do dyskusji

Statystyki zakażeń koronawirusem możemy już przeglądać na rządowej stronie. Ministerstwo Zdrowia potrzebowało aż dziewięć długich miesięcy, by ją stworzyć.

Rządowa strona poświęcona statystykom zakażeń koronawirusem właśnie ujrzała światło dzienne... a raczej blask księżyca, bowiem została uruchomiona o godzinie 22. Godzina wdrożenia jest zaskakująca, ale bardziej szokuje data. Pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem w Polsce odnotowaliśmy 4 marca. Pierwszy zgon zaledwie osiem dni później.

Koronawirus zbiera w Polsce śmiertelne żniwo od dziewięciu miesięcy, a przez ten czas największe żródło rzetelnych informacji tworzył licealista.

Michał Rogalski, bo o nim mowa, od 225 dni tworzy bazę pozwalającą weryfikować informacje podawane przez Ministerstwo Zdrowia. Nastolatek przez całe miesiące, codziennie, zbierał szczątkowe informacje podawane na Twitterze przez MZ odnośnie liczby zakażonych. Licealista zbierał też informacje z powiatowych i wojewódzkich Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych.

Na bazie tych danych powstało największa i najpełniejsza publicznie dostępna baza danych odnośnie COVID-19 w Polsce. Całość jest tworzona... w arkuszu Google Docs. Efekt jest absolutnie rewelacyjny. Wystarczy powiedzieć, że wiele zewnętrznych podmiotów opracowywało swoje badania właśnie na bazie danych zebranych przez Michała.

Wszystko działało słabo, ale stabilnie. Do czasu, aż nastolatek wykrył nieprawidłowości w danych raportowanych przez rząd.

W statystykach przytaczanych przez MZ zaczęły pojawiać się nieścisłości w porównaniu do danych przedstawianych przez Stacje Sanitarno-Epidemiologiczne. Nawet biorąc pod uwagę zmiany w metodologii raportowania testów, liczby po prostu się nie zgadzały.

Tę sprawę jako pierwszy przedstawił Michał Rogalski, a rząd był zmuszony zainterweniować. Wybrano najgorszą możliwą opcję. Brakujące przypadki zostały dziś dodane do ogólnej liczby zakażonych w Polsce, ale jednocześnie... wszystkie stacje sanitarne przestały raportować dane powiatowe. Michał Rogalski został więc odcięty od jednego z kluczowych źródeł swojego bazy danych.

Ruszyła rządowa strona przedstawiająca statystki koronawirusa w Polsce

Na rządowej stronie gov.pl pojawiła się właśnie nowa sekcja o nazwie Raport zakażeń koronawirusem (SARS-CoV-2). Znajdziemy w niej statystyki zakażeń z podziałem na województwa i powiaty. Ten opis brzmi nie najgorzej, ale zakres danych pokazany na stronie rządowej to tylko ułamek tego, co tworzy(ł) w pojedynkę Michał Rogalski.

Przede wszystkim, na stronie rządowej znajdziemy tylko sumaryczne zestawienie, bez danych z konkretnych dni. Bez tych informacji nie jesteśmy w stanie ocenić trendów zmian w liczbie wykonanych testów, udziale wyników pozytywnych, jak i liczbie zgonów. Nie ma co liczyć także na wskaźnik zajętych łóżek.

Jak to możliwe, ze przy całym zapleczu ludzkim i finansowym, Ministerstwo Zdrowia publikuje tak liche narzędzie? Dlaczego trwało to aż 9 miesięcy? Nie ma ma odpowiedzi ani uzasadnienia dla takiego działania. Niemniej jednak, jeśli śledzicie statystyki przebiegu pandemii, od dziś możecie robić to na oficjalnej stronie rządowej. Mówi się, że lepiej późno niż wcale, ale w tym przypadku niesmak pozostanie na długo.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst