Koronawirus  / News

Rząd otwiera galerie handlowe przed świętami. Na siłownię i do kina w 2020 roku już nie pójdziemy - nowe obostrzenia

W sobotę rano podczas konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki, wicepremier Jarosław Gowin oraz minister zdrowia Adam Niedzielski poinformowali o zmianach obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa. Wszystkie zmiany wejdą w życie za tydzień, 28 listopada.

100 dni solidarności w walce z COVID-19

Aktualna sytuacja pandemiczna według rządu wciąż jest bardzo poważna. Z tego też względu premier Mateusz Morawiecki zaapelował dzisiaj o pozostanie w domach na święta Bożego Narodzenia i powstrzymanie się od odwiedzin w większym gronie rodzinnym. Od tego jak będziemy respektować reżim sanitarny, będą zależały obostrzenia wprowadzane w kolejnych miesiącach.

Sto dni solidarności to hasło na najbliższe trzy miesiące. Według premiera po upływie 100 dni powinna w Polsce pojawić się szczepionka na koronawirusa, która będzie następnie szybko dystrybuowana po całym kraju. Choć szczepienie przeciwko koronawirusowi SARS-CoV-2 nie będzie obowiązkowe to rząd zakłada, że i tak liczba chętnych do zaszczepienia będzie ogromna.

Progi etapów zasad bezpieczeństwa

Aktualnie znajdujemy się na tzw. etapie odpowiedzialności. Głównym celem etapu trwającego do 27 grudnia jest spadek średniej dziennej liczby zakażeń z 7 dni do poziomu poniżej 19 000. Jeżeli to się uda, to możliwy będzie powrót do czerwonej strefy. W przypadku gdyby jednak liczba zachorowań wzrosła do poziomu powyżej 27000, czeka nas narodowy lockdown.

Branża handlowa - poluzowanie obostrzeń

Od 28 listopada do pracy wrócą galerie i parki handlowe. Jednocześnie zaznaczono, że wszystkie sklepy będą musiały działać w najwyższym reżimie sanitarnym. Placówki handlowe będą ściśle kontrolowane pod tym kątem. W przypadku łamania reżimu sanitarnego (np. gdy w sklepie będzie większa liczba klientów niż pozwalająca na utrzymanie dystansu społecznego) poszczególne placówki będą zamykane.

Na 13 i 20 grudnia zaplanowane są niedziele handlowe.

Dzieci i młodzież pozostaną w domu do 18 stycznia - nauczanie zdalne i ferie zimowe

Pomimo nacisków ze strony szkół, rodziców i uczniów, eksperci rządowi postanowili pozostawić szkoły i uczelnie zamknięte do 23 grudnia. Wtedy też rozpoczyna się coroczna, trwająca do 3 stycznia przerwa świąteczna obejmująca święta Bożego Narodzenia oraz Nowy Rok.

Po zakończeniu przerwy automatycznie dla wszystkich uczniów w Polsce rozpoczną się ferie zimowe, które potrwają do 18 stycznia. W przeciwieństwie do poprzednich lat nie będzie podziału na regiony, bowiem w tym roku uczniowie nie będą mogli korzystać z wyjazdów zimowych ze względu na zamknięcie branży turystycznej i hotelarskiej.

Branża fitness, gastronomiczna, hotelarska i kulturalna - obostrzenia

Bardzo niedobre informacje trafiły dzisiaj do setek tysięcy ludzi pracujących w branży gastronomicznej, hotelarskiej, kulturalnej i fitness. Przynajmniej do świąt nie pójdziemy do teatru, kina, na siłownię czy do restauracji. Premier Morawiecki przyznał, że przedstawiciele tych branż naciskali na możliwość powrotu do pracy, jednak eksperci rządowi kierując się bezpieczeństwem sanitarnym postanowili pozostawić te branże całkowicie zamknięte do końca roku.

To tragiczna sytuacja dla wielu instytucji i wielu firm zatrudniających setki tysięcy ludzi w całym kraju. Tysięce przedsiębiorstw nie będzie w stanie wytrzymać kolejnego miesiąca bez żadnych dochodów. Można się zatem spodziewać jeszcze większej fali bankructw.

Kiedy możemy liczyć na powrót do normalności

Powyższe ograniczenia potrwają co najmniej do 28 grudnia. Tuż przed świętami premier zamierza poinformować o tym, jakie branże wrócą do pracy od początku roku.

Minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował, że z poziomu bezpiecznika do strefy czerwonej będziemy mogli wrócić, gdy dzienna liczba nowych zakażeń spadnie poniżej 19 000. Do strefy żółtej zejdziemy przy 9400 zakażeniach dziennie, a do zielonej przy 3800.

Jak na razie jednak takich liczb nie widać na horyzoncie. Pozostaje nam zatem stosować się do podstawowych wymagań sanitarnych i mieć nadzieję, że to będzie miało wyraźny wpływ na liczbę zachorowań.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst