Koronawirus  / News

Jeden prosty trik wystarczył, żeby Polska uniknęła narodowej kwarantanny. Przestali robić testy

677 interakcji
dołącz do dyskusji

W poniedziałek rano Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że w ciągu poprzedniego dnia mieliśmy 20 816 nowych przypadków zakażenia koronawirusem. To niższa liczba od przeciętnej w ostatnich tygodniach. Problem jednak w tym, że liczba wykonanych testów jest też zaskakująco niska.

W niedzielę wykonano ponad 35,1 tysięcy testów na koronawirusa. Wychodzi zatem, że wśród wszystkich wykonanych testów 59 proc. miała wynik pozytywny. Jak sytuacja wyglądała w ostatnich 7 dniach?

  • 25484/54700 46 proc.
  • 25221/53200 47 proc.
  • 22683/57200 40 proc.
  • 24051/57500 42 proc.
  • 25571/56000 46 proc.
  • 21854/46600 47 proc.
  • 20816/35100 59 proc.

Patrząc na te dane, można odnieść wrażenie, że staramy się utrzymać liczbę nowych przypadków na pewnym poziomie, regulując liczbę wykonywanych testów. Minister zdrowia Adam Niedzielski przekonuje, że jest to całkowicie błędny wniosek. Liczba wykonywanych testów zależy od liczby osób zgłaszających się do POZ z objawami.

Problem jednak w tym, że w wielu miejscach w kraju obecnie jest dużo trudniej umówić telewizytę w POZ niż jeszcze trzy tygodnie temu.

Warto tutaj zauważyć jeszcze jeden aspekt całej sprawy. Codziennie o godzinie 10:30 otrzymujemy nowe informacje o liczbie zakażeń z poprzedniego dnia.

Znikające testy

Jak jednak zauważył Michał Rogalski, od wielu tygodni monitorujący dane płynące z ministerstwa zdrowia, liczby podawane przez MZ nie zgadzają się z liczbami, które powiatowe stacje sanitarno-epidemiologiczne wysyłają do Ministerstwa Zdrowia. Rogalski to dziewiętnastoletni internauta, który stworzył bazę danych o rozwoju epidemii koronawirusa w Polsce. Z jego danych korzystają nie tylko internauci, ale także naukowcy tworzący modele epidemiologiczne, które podczas swoich konferencji wykorzystuje premier Mateusz Morawiecki.

Pierwsze rozbieżności pojawiły się 4 listopada, kiedy po drodze z PSSE do MZ zniknęły 2 tysiące testów.

Od tego dnia liczby się rozjeżdżają coraz bardziej. Rogalski zwrócił na to uwagę 13 listopada. Następnego dnia pojawiła się już informacja, że minister zdrowia polecił głównemu inspektorowi sanitarnemu, aby przyjrzał się skąd biorą się takie przekłamania.

Rzeczywiście powstał jakiś błąd na linii stacji powiatowych z wojewódzkimi na Mazowszu i Śląsku. Przy takim natłoku pracy błędy się zdarzają. Najczęściej są one korygowane, zanim ten fakt ujrzy światło dzienne. Zleciłem już ministrowi Jarosławowi Pinkasowi pilne przeanalizowanie danych z raportów stacji powiatowych i wojewódzkich na Śląsku i Mazowszu. Główny inspektor sanitarny ma wkrótce przedstawić pełne wyjaśnienie. Jeżeli powstał gdzieś błąd, to oczekuję jego korekty

– mówi minister zdrowia.

Mimo tego, do dnia dzisiejszego wyników tych prac nie widać. W sobotę różnica między liczbą przypadków w województwie mazowieckim według PSSE a MZ wynosiła 13 tysięcy, a w niedzielę urosła do 14,2 tysięcy.

Lockdown czy nie lockdown, oto jest pytanie

Dwa tygodnie temu przedstawiciele rządu i ministerstwa zdrowia przedstawili plan wprowadzania nowych obostrzeń w zależności od poziomu średniej liczby zakażeń z ostatnich 7 dni w przeliczeniu na 100 000 mieszkańców.

Plany wskazywały na konieczność wprowadzenia całkowitego lockdownu w kraju, w momencie gdy średnia przekroczy 70 osób na 100 000 mieszkańców. Przy założeniu, że w naszym kraju jest 38 milionów mieszkańców, wystarczyłoby zatem, aby przez siedem dni liczba nowych przypadków raportowanych dziennie wzrosła powyżej 26600.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że za wprowadzeniem lockdownu jest prezes PiS Jarosław Kaczyński, premier Mateusz Morawiecki oraz minister zdrowia Andrzej Niedzielski. Cała reszta rządu, w szczególności minister Jarosław Gowin, sprzeciwiają się wprowadzeniu obostrzeń.

Czy zatem decyzja polityczna mówiąca o niewprowadzaniu lockdownu doprowadziła do ograniczenia liczby wykonywanych testów lub do przekłamań w liczbie raportowanych nowych przypadków? Nie wiadomo, jednak sytuacja daleka jest od klarownej.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst