Koronawirus  / News

Jest druga szczepionka na koronawirusa. Ma większą skuteczność i znacznie łatwiej ją transportować

Amerykańska firma biotechnologiczna Moderna poinformowała o właśnie o zakończeniu ostatniej fazy testów swojej szczepionki na COVID-19. W testach tych, skuteczność amerykańskiej szczepionki wyniosła 94,5 proc.

Skuteczność szczepionki opracowanej przez duet BioNTech - Pfizer mw wynosić 90 proc.. Preparat stworzony przez amerykańską modernę to szczepionka mRNA-1273, która została zaprojektowana z myślą o białkach wirusa odpowiedzialnych za infekowanie ludzkich komórek.

Po jej podaniu, układ immunologiczny zaszczepionych osób wykształci zawczasu odpowiednie przeciwciała, które sprawią, że SARS-CoV-2 nie będzie w stanie przyczepić się do naszych komórek.

Szczepionka na koronawirusa od Moderny: większa skuteczność, łatwiejszy transport

Oprócz większej skuteczności, szczepionka stworzona przez Amerykanów ma jeszcze jedną przewagę nad preparatem BioNTech - Pfizer. Chodzi o wymogi dotyczące jej transportu i przechowywania. Szczepionka BioNTech - Pfizer, aby zachować swą skuteczność, musi być utrzymywana w temperaturze minus 70 stopni Celsjusza.

Tymczasem szczepionka Moderny do poprawnego działania wymaga przechowywania w minus 20 stopniach - tak przynajmniej wynika z przecieków. Gdyby informacja ta okazała się prawdą, stworzenie łańcucha logistycznego, czyli transport szczepionki z fabryk do placówek medycznych byłby o wiele łatwiejszy do zorganizowania - kwestia ta na pewno wpłynęłaby na końcową (niższą) cenę amerykańskiego preparatu.

Która szczepionka pojawi się w Polsce? Czy szczepienia będą obowiązkowe?

Tego na razie nie wiadomo. Zakup szczepionki dla Polski odbędzie się za pośrednictwem Komisji Europejskiej, która do tej pory podpisała umowy z trzema firmami biotechnologicznymi. Są to: AstraZeneca, Sanofi-GSK oraz Johnson & Johnson. Rezultatem tych trzech umów jest rezerwacja zakupu miliarda dawek szczepionek (które jeszcze nie powstały, wszyscy mają nadzieję, że to tylko kwestia czasu).

Przedstawiciele Komisji Europejskiej mają negocjować podpisanie kolejnej umowy z Pfizerem, której przedmiotem będzie zakup kolejnych 300 mln dawek. O negocjacjach z Moderną jak na razie nie wiadomo nic, możemy jednak przypuszczać, że Komisja Europejska nie zignoruje preparatu opracowanego przez Amerykanów. Szczepionki zakupione w ramach umów zawartych przez Komisję Europejską zostaną rozdzielone pomiędzy państwa członkowskie.

Nasz rząd twierdzi, że zabezpieczył sobie prawo do zakupu 20 mln dawek szczepionki, co pozwoliłoby na zaszczepienie większości dorosłej populacji naszego kraju. O ile oczywiście większość populacji będzie chciała się zaszczepić. No chyba, że polski rząd wprowadzi obowiązek szczepienia się na COVID-19. O takim scenariuszu wspominał niedawno minister zdrowia Adam Niedzielski, który w wypowiedzi dla Polsatu powiedział następujące zdanie:

— Planujemy zaszczepić całą populację dorosłych. W tej chwili to 31 mln ludzi.

Stwierdzenie to można oczywiście zinterpretować na kilka sposobów. W chęci zaszczepienia całej populacji dorosłych przez ministra zdrowia można doszukiwać się planu wprowadzenia obowiązkowych szczepień lub po prostu szerokiej akcji informacyjnej, której zadaniem będzie przekonanie całej dorosłej populacji naszego kraju do dobrowolnego zaszczepienia się przeciwko COVID-19.

Dopóki nie mamy żadnych konkretów od rządu, możemy na ten temat jedynie spekulować. Zanim jednak te konkrety się pojawią, musimy poczekać aż producenci szczepionek udostępnią szczegółowe wyniki badań nad swoimi preparatami oraz na to, aż szczepionki pojawią się w Polsce.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst