Koronawirus  / News

Liczby dnia: 4739 nowych zakażonych, a testów zrobiono mniej o 51 proc.

278 interakcji
dołącz do dyskusji

To nie będzie raczej spokojna jesień dla polskiej służby zdrowia. Liczba przypadków koronawirusa rośnie z dnia na dzień i, jeśli utrzyma obecne tempo, w przyszłym tygodniu (lub nawet do końca obecnego) może przekroczyć 5 tys. nowych, dziennych przypadków.

Wczoraj Ministerstwo Zdrowia informowało o 4280 nowych przypadkach koronawirusa. Dziś jest to już 4739. Ponad 10-proc. przyrost w przeciągu 24 godzin nie jest jedyną niepokojącą rzeczą w tej statystyce. Dzisiejsza większa liczba przypadków została wykryta za pomocą 21 912 wykonanych testów.

4739 nowych przypadków koronawirusa

Dane z wczoraj pozyskano wykonując ich 44 113. Oznacza to, że na dzisiejszą liczbę nowych przypadków, która jest naszym nowym niechlubnym rekordem, przypadło o 51 proc. mniej testów niż na wczorajsze wyniki.

To oczywiście rodzi pytanie: o ilu przypadkach poinformowałoby dziś Ministerstwo Zdrowia, gdyby liczba testów była większa?

Obecnie dzienna liczba przypadków jest większa niż przez cały pierwszy miesiąc pandemii.

Od 4 marca do 4 kwietnia w naszym kraju zarejestrowano 79 ofiar epidemii i 4102 przypadki zakażeń. Tylko wczoraj liczba zgonów wynosiła 76 przy 4280 nowych przypadkach. Takie przyspieszenie daje do myślenia. I - miejmy nadzieję - skutecznie zachęci do przestrzegania nowych zasad walki z koronawirusem, na mocy których cała Polska od 10 października zamienia się w żółtą strefę, co oznacza między innymi, że powraca obowiązek zasłaniania ust i nosa na otwartej przestrzeni.

Tak ogromne przyrosty mogą być również problematyczne dla naszych szpitali. Ministerstwo Zdrowia uspokaja jednak, że zarówno łóżek, jak i respiratorów przeznaczonych dla zakażonych koronawirusem, którzy będą potrzebowali intensywnej opieki lekarskiej, nie zabraknie. Przynajmniej na razie, ponieważ nikt nie jest w stanie przewidzieć, ile zakażonych będzie wymagało hospitalizacji np. za miesiąc.

Po wczorajszym przemówieniu premiera Morawieckiego na konferencji zorganizowanej wspólnie z ministrem zdrowia Adamem Niedzielskim możemy wnioskować, że rząd nie planuje drugiego lockdownu. Z przemówienia premiera wynikało, że Polski nie stać na ponowne zamknięcie gospodarki. Zgaduję jednak, że przy kolejnych wzrostach zasady dotyczące społecznego dystansowania się zostaną dodatkowo zaostrzone. Być może rząd wprowadzi godzinę policyjną, tak jak zrobiły to niektóre kraje zachodniej Europy.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst