Koronawirus  / News

Koncerny farmaceutyczne obiecały na piśmie, że szczepionki na koronawirusa będą bezpieczne

Dziewięć rywalizujących ze sobą firm zobowiązało się właśnie, że jakakolwiek stworzona przez nie szczepionka na COVID-19 będzie opracowywana i testowana zgodnie z najwyższymi standardami etycznymi oraz metodami naukowymi.

Powyższy ruch najprawdopodobniej podyktowany jest obawami opinii publicznej o to, że chęć wyprodukowania szczepionki może sprawić, że firmy nie będą stawiały bezpieczeństwa pacjentów na miejscu.

Mamy nadzieję, że niniejszym zobowiązaniem zapewnimy opinię publiczną co do rygorystycznego procesu oceny i zatwierdzania wszelkich szczepionek przeciwko COVID-19 - - można przeczytać w oświadczeniu podpisanym przez prezesów wszystkich dziewięciu firm.

Szczepionka a polityka

Pierwsze informacje o planach podpisania zobowiązania pojawiły się już w piątek na łamach The Wall Street Journal. W tekście można przeczytać także, że firmy zawsze na pierwszym miejscu będą stawiały bezpieczeństwo i dobro odbiorców szczepionki.

Oświadczenie pojawia się w kilka tygodni po tym jak centra kontroli i zapobiegania chorobom w USA opublikowały plany dystrybucji szczepionki. W dokumentach władze lokalne otrzymały zalecenie przygotowania wstępnych planów dystrybucji szczepionki, która miałaby pojawić się pod koniec października lub na początku listopada.

3 listopada wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych

Powyższe dokumenty zaniepokoiły ekspertów, którzy uznali, że tak wczesny termin wprowadzenia szczepionki do obrotu jest wysoce nieprawdopodobny. Jeżeli weźmiemy pod uwagę dość istotny fakt, że 3 listopada w Stanach Zjednoczonych przeprowadzane będą wybory prezydenckie można zacząć podejrzewać, że niektóre firmy mogą chcieć wykorzystać wprowadzenie szczepionki do obrotu jako ogromny sukces aktualnego prezydenta Donalda Trumpa tuż przed wyborami.

Już przed opublikowaniem dokumentów przez CDC, 78 proc. Amerykanów obawiało się, że tempo prac nad szczepionką motywowane jest bardziej względami politycznymi niż naukowymi.

Badania szczepionki na koronawirusa idą pełną parą

Szczepionki czterech z siedmiu firm - Pfizer, BioNTech, Moderna oraz AstraZeneca - aktualnie przechodzą III fazę badań klinicznych, w której dziesiątki tysięcy wolontariuszy sprawdza czy potencjalne szczepionki są bezpieczne i skuteczne.

Jeżeli dane, z którejś z tych prób będą obiecujące, producent będzie mógł poinformować o tym Agencję Żywności i Leków (FDA), która ma uprawnienia do zatwierdzania szczepionek w Stanach Zjednoczonych. Proces zatwierdzania jest bardzo rygorystyczny i zazwyczaj zajmuje kilka lat. Jednak w przypadku szczepionki na COVID-19, FDA informowało już wcześniej, że będzie w stanie szybciej zatwierdzić ją do użytku.

Niemniej jednak, aby otrzymać zgodę na wprowadzenie szczepionki do użytku, producent będzie musiał wykazać, że jest ona 50 proc. skuteczniejsza od placebo.

Aktualnie na różnych etapach rozwoju w Stanach Zjednoczonych testowanych jest 37 różnych szczepionek.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider's Web w Google News

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst