Koronawirus  / Artykuł

Nie będzie masowych szczepień na koronawirusa w Chinach. Szczepionkę dostaną wybrane zawody

Chinom udało się opanować epidemię koronawirusa. Przedstawiciele tamtejszych władz zapowiedzieli, że skoro sytuację została ustabilizowana bez dostępu do szczepionki, obowiązkowe szczepienie dla wszystkich obywateli wydaje się bezzasadne.

- Od pierwszej fali Covid-19, która pojawiła się w Wuhan, Chiny przetrwały już nawrót koronawirusa kilka razy. Na tym etapie nie ma potrzeby masowych szczepień. Może to się jednak zmienić, jeśli dojdzie do kolejnego poważnego wybuchu epidemii - powiedział Gao Fu, dyrektor Chińskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób podczas szczytu zorganizowanego w Shenzhen.

Podczas szczytu chińskie władze omawiały strategię wykorzystania potencjalnej szczepionki. O ile takowa oczywiście się pojawi i okaże się być skuteczna. Jak na razie ustalenia chińskich władz nie różnią się od strategii przyjętej przez resztę świata. Chiny nie planują wprowadzić obowiązku szczepienia na COVID-19 dla wszystkich obywateli.

Kto zaszczepi się na COVID-19?

Zamiast tego, obowiązkiem szczepień zostaną objęte tylko zawody znajdujące się na pierwszej linii i osoby znajdujące się w grupie podwyższonego ryzyka. Chodzi tu oczywiście o wojskowych, policjantów i pracowników służby zdrowia.

Oprócz tych trzech grup zawodowych, chińskie władze proponują także obowiązkowe szczepienia dla pozostałych służb porządkowych, pracowników szkół oraz dla osób pracujących w restauracjach, kierując się zasadą, że każdy, kto codziennie ma kontakt z dużą liczbą osób powinien się zaszczepić, żeby przypadkiem nie stać się tzw. super-roznosicielem, czyli osobą, która jest w stanie zakazić kilkadziesiąt, kilkaset, czy nawet kilka tysięcy osób.

— Fakty dowiodły, że mamy kilka magicznych broni, aby zareagować na epidemię - dodaje Gao.

Od czasu wybuchu epidemii w Wuhan, sytuacja w Chinach, nawet bez szczepionki zdążyła się uspokoić. Tam, gdzie wybuchały nowe ogniska epidemii, chińskie władze błyskawicznie wprowadzały obostrzenia, jeśli chodzi o swobodę poruszania się obywateli, które w połączeniu z masowym testowaniem ludności na obecność koronawirusa pozwoliły na błyskawiczną izolację zakażonych i neutralizację nowych ognisk. Potwierdzają to zresztą liczby nowych zachorowań na terenie Chin, które od wiosny utrzymują się na dość niskim poziomie.

Jeśli chodzi o resztę świata, to tylko Australia rozważa wprowadzenie obowiązku szczepień na COVID-19 dla wszystkich obywateli. Pozostałe państwa do kwestii szczepień podchodzą bardzo podobnie, jak w przypadku epidemii grypy - tj. w pierwszej kolejności szczepienia mają być dostępne dla lekarzy, wojska i policji, a zwykli obywatele będą mogli zaszczepić się dobrowolnie. Warto jednak podkreślić, że do czasu pojawienia się skutecznej szczepionki, niektóre państwa mogą zmienić swoje podejście. Na razie bowiem, nikt nie przygotował gotowej strategii, nie dysponując gotową szczepionką.

Chiny nie obawiają się braku szczepionki

Aktualnie na całym świecie, na ludziach testowanych jest już 30 preparatów przeciwko COVID-19. Dziewięć z nich powstało w Chinach, w tym szczepionka w aerozolu do nosa, która została opracowana i jest testowana wspólnie przez naukowców z Uniwersytetu w Hongkongu i uczonych z Chin kontynentalnych. Jak dotąd testy jakiejkolwiek szczepionki nie zostały jeszcze ukończone (Rosjanie mogą twierdzić inaczej) i żadna z nich nie trafiła jeszcze na rynek. Eksperci szacują, że pierwsze, przetestowane preparaty pojawią się dopiero na początku przyszłego roku.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider's Web w Google News

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst