Koronawirus  / News

AstraZeneca wstrzymuje prace nad szczepionką na COVID-19. Poważne skutki uboczne

Koncern biofarmaceutyczny AstraZeneca wstrzymał badania kliniczne nad swoją szczepionką na COVID-19. Badania znajdowały się już w III fazie. Powodem zahamowania prac były poważne skutki uboczne jej stosowania wykryte u jednego z pacjentów.

Szczepionka przeciwko COVID-19 nosząca oznaczenie AZD1222 uważana była dotychczas za jedną z najbardziej obiecujących. Z tego też powodu niedawno w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych podjęto decyzję o rozpoczęcie jej testów klinicznych. Obecne wstrzymanie prac jest rutynowym działaniem za każdym razem, gdy w trakcie testów klinicznych pojawia się niewyjaśniona choroba.

Bezpieczeństwo najważniejsze

Celem III fazy testów klinicznych jest właśnie sprawdzenie bezpieczeństwa stosowania i skuteczności działania potencjalnej szczepionki. Dlatego jeżeli w trakcie testu pojawia się jakakolwiek choroba, należy wstrzymać pracę i dokładnie przeanalizować sytuację.

Choć jest to dla nas pewne rozczarowanie, to opinia publiczna powinna zwrócić uwagę na to, że prawidłowo realizujemy procedurę i zachowujemy wszystkie środki ostrożności, pomimo presji jaką na nas wywiera aktualnie trwająca pandemia. Rzeczywistość jest taka, że reakcje niepożądane zawsze na tym etapie badań się pojawiają i musimy je bardzo dokładnie przeanalizować

- mówi Hassan Vally, epidemiolog z Uniwersytetu La Trobe.

Skutki uboczne u jednej na 50 000 osób

Jak na razie koncern nie informuje, o jakie poważne skutki uboczne chodzi, choć wiadomo, że pojawiły się one u jednego z uczestników z Wielkiej Brytanii. Lekarze uspokajają jednak, że pacjent powinien wkrótce wrócić do zdrowia. Nie ma także pewności, czy niepożądana reakcja ma związek ze szczepionką.

Niewyjaśniona choroba, która wystąpiła u jednej z 50 000 osób biorących udział w testach, może w ogóle nie być związana ze szczepionką

- mówi Magdalena Plebanski, prof. immunologii na RMIT University w Melbourne.

Dobrze byłoby wiedzieć jakie problemy się pojawiły podczas testów, ale sam fakt wstrzymania prac mówi sam za siebie

- dodaje Katherine Seley-Radtke, chemiczka zajmująca się lekami przeciwwirusowymi na Uniwersytecie w Maryland.

STAT News informuje, że zdarzenie ma także wpływ na inne badania szczepionek prowadzone przez AstraZeneca, gdzie badacze teraz ponownie analizują swoje dane, poszukując podobnych skutków ubocznych.

W testach pierwszej i drugiej fazy potencjalna szczepionka firmy AstraZeneca stymulowała wzrost liczby białych krwinek oraz przeciwciał, które atakowały lub neutralizowały wirusa. U uczestników pojawiały się łagodne reakcje, ale udało się je zneutralizować za pomocą paracetamolu.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst