Koronawirus  / News

Zdjęcie dnia: na plaży tak tłoczno, że nie da się między Polaków wcisnąć koronawirusa

167 interakcji
dołącz do dyskusji

Pamiętacie jak nieco ponad miesiąc temu pisaliśmy o zdjęciu plaży w Bournemouth w Wielkiej Brytanii? Na ciągnącej się setkami metrów plaży nie było ani centymetra kwadratowego wolnego miejsca. Zażartowaliśmy wtedy, że nawet koronawirus by się tam nie zmieścił. Polacy chyba postanowili wziąć przykład z mieszkańców Albionu.

Opublikowane wczoraj w mediach społecznościowych zdjęcie autorstwa fotografa Kacpra Kowalskiego przedstawia sobotnią plażę we Władysławowie.

Letnie, bezchmurne niebo, temperatura powyżej 25 stopni Celsjusza jak zwykle o tej porze roku przyciągnęły na plażę tysiące miłośników plażowania i pływania.

Lato 2020 roku to nie jest zwykłe lato

Choć temperatura i pogoda jest bardzo typowa dla tej pory roku i tak naprawdę, na powyższych zdjęciach nie widzimy niczego, czego nie widzielibyśmy rok, dwa czy trzy lata temu, to jednak coś tu jest nie tak.

Rok 2020 to rok pandemii zarażeń koronawirusem SARS-CoV-2. Wszyscy doświadczyliśmy kilkumiesięcznego lockdownu, wybicia z normalnego rytmu życia. Przez krótką chwilę nasze społeczeństwo ograniczyło swoją aktywność, zaczęło stosować środki ostrożności pozwalające zminimalizować ryzyko zarażenia koronawirusem. Wychodziliśmy z domu tylko w celu zrobienia zakupów, młodzież przeszła na nauczanie zdalne, w kolejkach przed sklepami ustawialiśmy się w maseczkach i w odległości co najmniej 2 metrów od siebie.

W ten sposób udało się choć trochę spowolnić tempo wzrostu liczby zakażeń. Oczywiście jak zwykle w sytuacji, z którą jeszcze nigdy nie mieliśmy do czynienia, niektórzy uważali, że przesadzamy ze środkami ostrożności, inni, że są one zbyt surowe. Widzieliśmy co się działo w Szwecji, w której ograniczenia były minimalne, i co się dzieje we Włoszech, gdzie w pewnym momencie były niezwykle surowe.

Wirusy nie istnieją, idziemy na plażę

Niemniej jednak to co widać na powyższych zdjęciach mnie przynajmniej przeraża. Jak myślicie, ile z tych osób na plaży stosuje dystansowanie społeczne, ma przy sobie maseczki czy środki do dezynfekcji? Śmiem twierdzić, że pojedyncze osoby.

Zdjęcie zostało wykonane w specyficznym momencie. Od kilkunastu dni władze notują rekordowe liczby zakażeń koronawirusem. Ostatnie trzy dni rozpoczynaliśmy od ponad 600 nowych przypadków koronawirusa, a warto przypomnieć, że surowe zakazy i obostrzenia wprowadzano gdy dzienna liczba zakażeń w kraju wynosiła 200. Gdzie tu logika, gdzie odpowiedzialność? Nie zdziwię się, jeżeli za dwa czy trzy tygodnie znajdziemy się tam gdzie byliśmy na początku pandemii, czyli w domu, pod kluczem.

W ten sposób faktycznie nie musimy obawiać się drugiej fali zarażeń koronawirusem, bowiem pierwsza nigdy się nie skończy.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider's Web w Google News.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst