Koronawirus  / Artykuł

Rosjanie: nasza szczepionka na koronawirusa jest skuteczna. Zachód: nie wierzymy

We wtorek, Władimir Putin mówił, że Rosja ma już gotową szczepionkę. W czwartek z kolei okazało się, że mniej więcej za dwa tygodnie pierwsza partia tego preparatu trafi do pracowników ochrony zdrowia.

Mowa o szczepionce opracowanej przez rosyjskich naukowców z Instytutu Gamaleya, który jest częścią rosyjskiego Ministerstwa Zdrowia (Roszdravnadzor). Szczepionka opiera się na dwóch zmodyfikowanych adenowirusach (Ad5 i Ad26), które mają wywołać odpowiednią reakcję układu immunoligcznego, dzięki której ludzki organizm jest w stanie uodpornić sie na SARS-CoV-2.

Preparat otrzymał już oficjalną nazwę - Sputnik V

Szanuję to delikatne nawiązanie do wyścigu zbrojeń z czasów zimnej wojny, wróćmy jednak do mikrobiologii. Ten hucznie ogłoszony sukces Rosjan jest jak na razie dość ubogo udokumentowany. Rosjanie, co prawda zarejestrowali swój preparat w Association of Clinical Trials Organisations (ACTO) i twierdzą, że ich szczepionka przeszła pomyślnie III fazę testów klinicznych.

Co więcej, sam Władimir Putin zdradził mediom, że jedna z jego córek została już zaszczepiona Sputnikiem i nic jej nie jest. Zagraniczni eksperci twierdzą z kolei, że to pomyślne przejście przez III fazę testów klinicznych jest dość dyskusyjne i równie dobrze może okazać się nieprawdą, ponieważ Rosjanie nie udostępnili jeszcze żadnych szczegółowych wyników badań na temat swojego preparatu. Oficjalny komentarz w tej sprawie brzmi następująco:

- Wygląda na to, że nasi zagraniczni koledzy wyczuwają przewagę konkurencyjną rosyjskiego lekarstwa i próbują wyrażać opinie, które naszym zdaniem są całkowicie bezpodstawne - mówi minister zdrowia Rosji, Michaił Muraszko.

Rosjanie dodają, że szczegółowe wyniki badań zostaną udostępnione zagranicznym ekspertom zaraz po tym, jak zapoznają się z nimi eksperci rosyjscy. Proste? Proste. Rosjanie nie są też za bardzo zainteresowani uznaniem ze strony Zachodu. Przedstawiciele Roszdravnadzor twierdzą, że już teraz zakupem ich preparatu zainteresowanych jest 20 państw, które łącznie chcą zamówić ok. miliarda dawek Sputnika. Jednym z tych państw jest na pewno Kazachstan, którego przedstawiciele negocjowali zakup szczepionki od Rosjan na początku sierpnia.

Aleksander Ginzburg, dyrektor Instytutu Gamaleja zaznacza jednak, że pierwsza planowana partia Sputnika, czyli ok. 5 mln dawek, które mają powstać do grudnia, bądź stycznia trafi na rynek wewnętrzny i w pierwszej kolejności do pracowników ochrony zdrowia. Co ciekawe, Rosjanie prezentują tu bardzo liberalne podejście i zastrzegają, że szczepienia przeciwko koronawirusowi nie będą obowiązkowe. Zaszczepią się tylko chętni.

Czy Sputnik V działa?

Rosjanie twierdzą, że tak, w 100 proc. Zagraniczni eksperci twierdzą, że trudno stwierdzić, bo Rosjanie nie udostępnili żadnych szczegółowych wyników badań. Dyskusja ta jednak jest odrobinę uzależniona od zasięgu stref wpływów poszczególnych mocarstw.

Równie dobrze moglibyśmy krytykować amerykańską firmę Moderna, która przy tworzeniu swojej szczepionki współpracuje z amerykańskim Narodowym Instytutem Alergii i Chorób Zakaźnych, dzięki czemu uzyskała zgodę na rozpoczęcie masowej produkcji swojego preparatu przed zakończeniem jego testów klinicznych.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider's Web w Google News.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst