Koronawirus  / News

Nosić czy nie nosić? Badacze mają mocne dowody na skuteczność zakrywania ust i nosa

Picture of the author
534 interakcji
dołącz do dyskusji

Temat konieczności używania maseczek ochronnych w celu ograniczenia rozprzestrzeniania koronawirusa praktycznie nie schodzi z ust opinii publicznej. Bezustannie, tak w mediach, jak i na ulicy, przetaczają się rozmowy o tym czy maseczki są skuteczne czy nie.

Naukowcy postanowili przeanalizować dane zebrane w początkach pandemii w Niemczech. Choć pierwsze ograniczenia związane z koronawirusem wprowadzono w tym kraju stosunkowo wcześnie, bo w połowie marca, to konieczność noszenia maseczek ochronnych wskutek znacznego oporu został wprowadzony w całym kraju dopiero 27 kwietnia.

W Jenie wprowadzono wcześniej nakaz zakrywania ust i nosa

Jena to miasto w Turyngii, którego populacja wynosi około 110 000. To właśnie tam obowiązek zakrywania ust i nos w środkach transportu publicznego, w sklepach i miejscach pracy został wprowadzony znacznie wcześniej, bo już 6 kwietnia. Jakby tego było mało, już tydzień wcześniej rozpoczęto publiczną kampanię informacyjną Jena zeigt Maske, w której informowano o planach wprowadzenia obowiązku.

Opierając się na różnicy co do momentu wprowadzenia obowiązku noszenia maseczek, naukowcy przeanalizowali ich wpływ na rozprzestrzenianie się koronawirusa.

Analizując liczbę nowych przypadków zachorowań na COVID-19 w Jenie widać, że maseczki faktycznie pozwoliły ograniczyć liczbę przypadków.

Liczba zarejestrowanych nowych infekcji spadła niemal do zera już kilka dni po wprowadzeniu obowiązku. Pytanie jednak czy ów spadek spowodowany był wprowadzeniem maseczek i kampanią informacyjną? Trudno stwierdzić, bowiem w Niemczech nie ma drugiej Jeny, w której równie wcześnie wprowadzono podobne obostrzenia.

Aby sprawdzić, czy faktycznie to obowiązek noszenia maseczek wpłynął na ograniczenie liczby przypadków w Jenie, badacze stworzyli syntetyczną próbę, która uwzględniała trend pojawiania się nowych przypadków COVID-19 w Jenie przed wprowadzeniem maseczek, a następnie wyprowadzili średnią ważoną z podobnych regionów w Niemczech, rozpoczynającą się od momentu, w którym w Jenie zaczął obowiązywać nakaz noszenia maseczek. W ten sposób otrzymano hipotetyczne dane dotyczące rozprzestrzeniania się koronawirusa w Jenie po 6 kwietnia, gdyby maseczki nie zostały wprowadzone do użytku.

Wnioski płynące z badania są jednoznaczne. Największą różnicę maseczki zrobiły w grupie osób powyżej 60. roku życia.

W tej grupie wzrost liczby przypadków w Jenie został ograniczony o ponad 50 proc. względem syntetycznej grupy kontrolnej.

Nie działo się to od razu, ale z czasem efekt stawał się coraz bardziej widoczny. Pierwsze różnice pojawiły się już 2-3 dni po wprowadzeniu obowiązku stosowania maseczek, co mogło zdumiewać, bowiem średni czas inkubacji wynosi około 5 dni, a do tego trzeba doliczyć jeszcze 2-3 dni opóźnienia spowodowane oczekiwaniem na wyniki testów laboratoryjnych. Pierwsze różnice zatem powinny być widoczne dopiero po 7-8 dniach od wprowadzenia obowiązku maseczek. Jak zauważają jednak badacze, możliwe, że pewien wpływ na ograniczenie liczby przypadków miała poprzedzająca ograniczenia kampania informacyjna.

Po przeanalizowaniu kolejnych przypadków miast, które wprowadziły obowiązek noszenia maseczek później niż w Jenie, ale wcześniej niż wprowadzono ogólnokrajowy nakaz, badacze w każdym przypadku dostrzegli ograniczenie liczby przypadków w kilka dni po wprowadzeniu nakazu noszenia maseczek.

Wnioski są jednoznaczne: NOSIĆ MASECZKI

Opierając się na powyższych analizach można zatem stwierdzić, że względny spadek dziennego tempa przyrostu liczby przypadków COVID-19 wynosi około 40 proc.. Jeżeli przyjmiemy, że w danym regionie liczba przypadków COVID-19 rośnie w ciągu doby o 10 proc., to w przypadku obowiązywania nakazu noszenia maseczek wynosiłby on zaledwie 6 proc. Przy dziesięcioprocentowym wzroście, liczba przypadków podwaja się w ciągu zaledwie 7 dni; przy wzroście sześcioprocentowym liczba przypadków podwaja się dopiero po 12 dniach.

W podsumowaniu badacze zauważają, że obowiązek noszenia maseczek znacząco spowolnił rozwój pandemii w Niemczech. Wyniki te zgadzają się z prognozami epidemiologów i wirusologów, którzy od początku zaznaczają, że maseczki ograniczają przepływ aerozoli wydychanych podczas mówienia, tym samym redukując możliwość transmisji wirusów.

Pandemia COVID-19 w Polsce

Dzisiaj (21 sierpnia) odnotowano w Polsce najwyższą od początku pandemii liczbę nowych przypadków zarażenia koronawirusem. W ciągu ostatniej doby do zarażonych dołączyły aż 903 osoby. Wbrew zapewnieniom polityków partii rządzącej, pandemia w Polsce się nie kończy, a dopiero rozpędza. A jesień i powrót do szkół dopiero przed nami.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider's Web w Google News.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst