Koronawirus  / Artykuł

Chińczycy, Amerykanie i Europejczycy są już na półmetku. Wyścig po szczepionkę nabiera tempa

Coraz więcej producentów szczepionek na koronawirusa chwali się, że ich receptury przeszły wstępne testy kliniczne.

Zacznijmy od Europy, czyli od szczepionki o nazwie ChAdOx1 nCoV-19, opracowanej wspólnie przez naukowców z Uniwersytetu Oksfordzkiego i firmę farmaceutyczną Astrazeneca. Szczepionka stworzona jest na bazie adenowirusa zmodyfikowanego w taki sposób, aby nie mógł się replikować i zawiera instrukcje, dzięki którym ludzki układ immunologiczny dowiaduje się o tym, jak skutecznie bronić się przed koronawirusem SARS-CoV-2.

Mówiąc dokładniej, nasz organizm uczy się wytwarzać przeciwciała przeciwko białku tworzącego kolce koronawirusa, dzięki którym przyczepia się on do naszych komórek. Wszyscy ochotnicy, którym podano testowaną szczepionkę, wytworzyli również limfocyty T, które powinny zapewnić im długotrwałą odporność przeciwko COVID-19.

Piszę powinny, ponieważ naukowcy nie mają jeszcze pewności co do tego jak wygląda ochronna odpowiedź immunologiczna na koronawirusa. Badacze z Oksfordu podkreślają jednak, że u ochotników, którym podano szczepionkę, były one takie same, jak u osób, które wyleczyły się z COVID-19. Nie zaobserwowano też żadnych poważnych skutków ubocznych, a te mniej poważne jak lekka gorączka, bóle mięśni czy dreszcze dało się wyeliminować zwykłym paracetamolem.

32 z 35 uczestników wytworzyło dostatecznie dużo przeciwciał po przyjęciu pojedynczej dawki szczepionki. Naukowcy planują jednak aplikować dwie dawki w dalszych badaniach skuteczności.

To nie koniec wieści z naszego kontynentu. Firma farmaceutyczna Pfizer współpracująca z niemiecką firmą biotechnologiczną BioNTech również poinformowała 20 lipca na medRxiv.org o wstępnych wynikach 60-osobowego badania klinicznego przeprowadzonego w Niemczech. Firmy donoszą, że dwie dawki ich szczepionki mRNA wydają się bezpieczne i stymulują produkcję odpowiedniej liczy przeciwciał oraz produkcję limfocytów T przeciwko białkowym kolcom koronawirusa.

Wracając jeszcze do ChAdOx1 nCoV-19, AstraZeneca i Uniwersytet Oksfordzki zobowiązali się do dostarczenia 2 miliardów dawek szczepionki, jeśli okaże się, że zadziała. Faza III badań klinicznych już zresztą się rozpoczęła. W Wielkiej Brytanii zaszczepiono prawie 10 tys. wolontariuszy, a w Brazylii trwa próba z udziałem 5 tys. osób. Dodatkowo, do końca lipca w Stanach Zjednoczonych ma się rozpocząć kolejna próba z udziałem 30 tys. ochotników.

Tymczasem w Chinach

W Państwie Środka najbardziej obiecujący wydaje się preparat stworzony przez CanSino Biologics Inc. Firma zgłosiła jak na razie początkowe, ale bardzo obiecujące dane dotyczące bezpieczeństwa swojej hybrydowej szczepionki adenowirusowej (SN: 7/10/20). Wyniki musiały być na tyle przekonujące, że władze chińskie zatwierdziły ją jako szczepionkę tymczasowego użycia, która może być podawana chińskim żołnierzom.

Poważnym problemem tego preparatu mogą okazać się skutki uboczne. Podczas II fazy badań klinicznych, w której wzięło udział 500 ochotników, podanie szczepionki zaowocowało wystąpieniem wysokiej gorączki u 9 proc. badanych. Chińskie wojsko zapewne przesadnie się tym nie przejęło, cywile jednak mogą mieć pewne obiekcje. Nie licząc tej wady, podanie szczepionki stworzonej przez CanSino Biologics stymuluje produkcję przeciwciał i limfocytów T.

Pierwsza szczepionka, która trafi do masowej produkcji, będzie prawdopodobnie pochodzić ze Stanów Zjednoczonych

Chodzi oczywiście o preparat stworzony przez firmę Moderna. W pierwszej fazie testów klinicznych pożądane działanie szczepionki zaobserwowano u ośmiu ochotników. Doktor Anthony Fauci, dyrektor Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych i członek grupy zadaniowej ds. koronawirusa w Białym Domu poinformował, że ostatni etap testów klinicznych szczepionki mRNA-1273 opracowanej przez Modernę rozpocznie się mniej więcej w połowie lata.

W tej ostatniej, trzeciej fazie badań, szczepionka zostanie podana bardzo zróżnicowanej grupie 30 tys. ochotników. Chodzi oczywiście o sprawdzenie, czy stworzony przez Modernę preparat okaże się bezpieczny zarówno jeśli chodzi o młode i zdrowe osoby, jak i o starszych przedstawicieli społeczeństwa cierpiących na choroby przewlekłe. - To będzie całe spektrum - mówi Fauci i dodaje, że druga faza badań klinicznych ruszyła kilka dni temu z udziałem kilkuset ochotników.

Co ciekawe, dzięki ścisłej współpracy pomiędzy Moderną i amerykańskim Narodowym Instytuem Alergii i Chorób Zakaźnych, szczepionka najprawdopodobniej trafi do masowej produkcji przed zakończeniem III fazy testów klinicznych. Jest to nieco ryzykowne podejście, ale może się opłacić. Jeśli szczepionka okaże się rzeczywiście skuteczna i bezpieczna, to wraz z zakończeniem się fazy badań, Moderna będzie dysponować już całkiem niezłym zapasem swojej szczepionki, gotowym na jego dystrybucję na terenie Stanów Zjednoczonych.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider's Web w Google News.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst