Koronawirus  / Artykuł

Wróci obowiązek zakrywania ust i nosa. Wymusi go druga fala zakażeń koronawirusem

308 interakcji
dołącz do dyskusji

Polski minister zdrowia, Łukasz Szumowski udzielił dość wyczerpującego wywiadu Polskiej Agencji Prasowej, w którym ostrzega przed drugą falą zakażeń koronawirusa. Zdaniem ministra nadejdzie ona jesienią.

Jeśli ktoś śledzi wypowiedzi naszego ministra zdrowia związane z epidemią, zapewne doszedł już do wniosku, że prognozowana przez niego druga fala zakażeń, która ma pojawić się w Polsce razem z regularnie występującym u nas sezonem grypowym to rzecz, którą Szumowski powtarza jak mantrę od kilku miesięcy. W wywiadzie dla PAP pojawiło się jednak kilka nowych informacji dot. epidemii koronawirusa w Polsce.

1,5 proc. Polaków nabyła już odporność na koronawirusa

Pierwszą z nich są dane szacunkowe dotyczące liczby Polaków, którzy w naturalny sposób nabyli już przeciwciała chroniące ich przed koronawirusem. Eksperci z ministerstwa, na podstawie wstępnych danych, szacują, że takie przeciwciała występują u 1,5 proc. naszego społeczeństwa.

- To znaczy, że taka część populacji miała kontakt z wirusem - tłumaczy Szumowski.

1,5 proc. to bardzo niewiele. Na tyle mało, że o nabyciu tzw. odporności stadnej, na którą postawiła na przykład Szwecja, możemy w tym roku zapomnieć. A to z kolei oznacza, że pomimo aktualnego poluźnienia większości obostrzeń związanych z epidemią, zdrowi rozsądek sugerowałby stosowania się do nich na własną rękę.

To, że temat koronawirusa nieco przycichł w mediach, nie oznacza, że problem ten już został rozwiązany.

Przykład niedawnej wpadki Nowej Zelandii jest tego najlepszym dowodem.

Mały procent ludności z nabytą już odpornością zwiastuje zresztą kolejny problem związany z SARS-CoV-2. Mowa tu o drugiej fali zakażeń, która według Szumowskiego, WHO i innych ekspertów nadejdzie jesienią, razem z tradycyjnym (w naszym kraju) sezonem grypowym.

- Staramy się na nią przygotować, kontynuujemy zakupy środków ochrony i sprzętu. Mamy opracowany i przetestowany model powoływania szpitali jednoimiennych. Mamy doświadczenie w powoływaniu do życia izolatoriów. Dość dobrze radzimy sobie z szybkim zamykaniem ognisk. Na pewno kolejnego lockdownu już nie będzie. Myślę, że zakażeń może być więcej niż obecnie - mówi Szumowski.

Obowiązek zakrywania ust i nosa powróci

Brak ponownego lockdownu to jedno. Ministerstwo zdrowia nie rezygnuje jednak z możliwości ponownego wprowadzenia nakazu zakrywania ust i nosa w miejscach publicznych. Najczęściej przy użyciu maseczek ochronnych, które, jeśli są stosowane przez wszystkich, zmniejszają w pewnym stopniu ryzyko zakażenia się koronawirusem.

- W formule, jaką mieliśmy, maski powrócą, jeśli będziemy mieli drugą falę epidemii. To rzecz, którą można łatwo wprowadzić - dodaje Szumowski.

Żadna konkretna data pojawienia się drugiej fali oczywiście nie padła. Ministerstwo zdrowia codziennie monitoruje sytuację związaną z nowymi zakażeniami koronawirusem i na podstawie tych danych na na pewno w odpowiednim czasie podejmie odpowiednią decyzję.

Advertisement
przeczytaj następny tekst