Koronawirus  / News

Festiwal foliarstwa czas start. Przeciwnicy szczepień skrzyknęli się z covidosceptykami i robią protest

666 interakcji
dołącz do dyskusji

Już w tę sobotę w Warszawie odbędzie się protest antyszczepionkowców. W tym roku gościnnie wystąpią na nim także koronasceptycy. 

To już 4. edycja Międzynarodowego Protestu Przeciw Przymusowi Sczepień. W tym roku jednak będzie on miał postać wyjątkową. Po pierwsze, zostanie zorganizowany w nowym reżimie sanitarnym. Po drugie, jego uczestnicy będą w nim protestowali przeciwko szczepionce, której na rynku jeszcze nie ma.

Protesty antyszczepionkowców w tym roku trafiają na wyjątkowo podatny grunt.

Kraje powoli wychodzą z zamrożenia spowodowanego pandemią koronawirusa, ostrożnie otwierają gospodarki i kreślą plany stopniowego uchylania granic. Wszystko to jednak przy zapewnieniach o konieczności zachowania niezbędnych środków ostrożności, wynalezienia skutecznego leku i, co jeszcze ważniejsze, szczepionki, która ma zagwarantować, że podobna wiosna już nigdy się nie powtórzy (a przynajmniej nie z powodu COVID-19).

Nie wszystkich jednak wizja ta uspokaja, widmo szczepionki przybiera w oczach niektórych postać konia trojańskiego, który wpuszczony dobrowolnie do krwi pozwoli przejąć Billowi Gatesowi kontrolę nad ludzkością

Minister Zdrowia Łukasz Szumowski w imieniu polskiego rządu powiedział jednoznacznie – wszyscy Polacy muszą być wyszczepieni, co zgodnie z planami BIlla Gatesa, ma potwierdzić elektroniczny certyfikat, a jego brak wiązać się z dyskryminacją i ograniczeniem podstawowych praw.

Taki sam totalitarny przekaz za globalistami jest powielany przez polityków na całym świecie. Mimo, że lekarze i naukowcy ostrzegają – nie ma szans na bezpieczną i skuteczną szczepionkę! – czytamy na stroniue STOP NOP

Protest ma się sprzeciwiać więc nie tylko obowiązkowi szczepień w ogóle, ale także wygenerowanemu medialnie kryzysowi, którego celem jest wprowadzenie „totalitarnych rozwiązań i globalnej kontroli”.

Bill Gates zaplanował zaszczepienie każdego człowieka na Ziemi i monitorowanie poprzez elektroniczne certyfikaty i system ID2020 – czytamy obalane wielokrotnie oskarżenia w opisie protestu na Facebooku

Gwiazdy protestów – Wojciech Cejrowski, Edyta Górniak, Ivan Komarenko.

Jak chwalą się organizatorzy protestu, ma w nim uczestniczyć Wojciech Cejrowski, a swoje wsparcie dla akcji albo osobiście, albo listownie okaże sama Edyta Górniak. Diva polskiego popu ostatnio na antenie wRealu24 zastrzegała, że nigdy w życiu nie da się zaszczepić i w swój organizm wprowadzić nic, czego sama nie przebadała w laboratorium. Przyznaje jednak przy tym, że nie ma ani wiedzy, ani warunków, żeby to zrobić, więc nie da sobie wstrzyknąć w organizm niczego, co, jak z rozbrajającą szczerością dodaje, może oczywiście doprowadzić do zagłady nas wszystkich. Wokalistka heroicznie bierze problem na siebie, kwitując: „to trudno”.

Wszystkich zaniepokojonych o zdrowie piosenkarki fanów uspokajamy, że ma ona własne sposoby na koronawirusa i epidemia jej niestraszna.

Jak wierzę w to, że jestem zdrowa, to jestem zdrowa, a jak wierzę, że za chwilę umrę na chorobę zakaźną, to wprowadzę taki program do mózgu, że rozprowadzi tę informację po całym organizmie i wywoła komórki rakowe.

Protestujący zgodę ratusza na marsz dostali, ale muszą od siebie utrzymywać dystans odległości dwóch metrów, a jeśli chcą go zmniejszyć, muszą mieć zakryte usta i nos. Już te wymogi mogą się okazać dość trudne od utrzymania w tłumie, a do nich dochodzi przecież ograniczenia gromadzenia się do maksymalnie 150 osób. Organizatorzy protestu zapewniają jednak, że rozbiją się na grupy i w nich będą przeć naprzód.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst