Podróże  / News

Koniec taniego latania. Minimalna cena biletu wprowadzona w pierwszym kraju UE

O tym, że pandemia koronawirusa zakończy dekadę taniego latania mówi się od dawna. Austriacy przechodzą od słów do czynów, wprowadzając minimalną cenę biletu lotniczego.

40 euro w jedną stronę - tyle ma wynosić minimalna cena biletu lotniczego w Austrii. Przewoźnicy nie będą mogli zaoferować niższych cen, a sam pomysł jest elementem programu ratunkowego dla narodowego przewoźnika - Austrian Airlines. Żeby ukrócić dumping i kombinowanie, w minimalnej cenie muszą zawierać się wszystkie opłaty i podatki.

Koronawirus uderzył w linie lotnicze na całym świecie.

Ruch austriackiego rządu wydaje się logiczny w sytuacji, gdy większość linii lotniczych na świecie boryka się z potężnymi problemami w związku z pandemią i de facto zawieszeniem połączeń lotniczych. Austriackie władze przeznaczą 600 mln euro na ratowanie swojego przewoźnika.

Również Polskie Linie Lotnicze LOT balansują na skraju bankructwa. Mówi się wręcz, że sposobem ich uratowania może być kontrolowane bankructwo.

W ciągu najtrudniejszego miesiąca pandemii, od 15 marca do 15 kwietnia LOT obsłużył 54 tys. pasażerów, a i ci byli przewożeni w ramach rządowej akcji #LotDoDomu.

O tym, jak bardzo zmniejszył się ruch lotniczy w czasie pandemii świadczy obrazowy gif, który opublikował na początku maja serwis FlightRadar24:

Gdy pierwsze złe prognozy przerażały zarządy linii lotniczych, szef Ryanaira snuł wizję powrotu do normalności.

Szef Ryanaira robił dobrą minę do złej gry przewidując, że jeszcze w tym roku pasażerowie skorzystają z ofert last minute i w ten sposób uratują branżę. W wywiadzie udzielonym w kwietniu Michael O’Leary kompletnie nie widział np. konieczności zachowania zasady społecznego dystansu w samolotach.

Entuzjazmu szefa jednej z najpopularniejszych tanich linii nie podzielali eksperci, którzy już w tym samym okresie szacowali, że przewoźnicy stracą tylko w 2020 r. 314 mld dol.

Decyzja austriackiego rządu o wprowadzeniu minimalnej ceny biletu pokazuje zaś, że władze krajowe będą baczyć przede wszystkim na interes swoich narodowych przewoźników, a nie tanich linii lotniczych.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider's Web w Google News.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst