Koronawirus  / Artykuł

Konopie indyjskie mogą pomóc nam w walce z COVID-19. Wyniki są obiecujące

317 interakcji
dołącz do dyskusji

Kanadyjscy naukowcy postanowili sprawdzić, czy stosowanie konopi indyjskich może mieć pozytywny skutek w zapobieganiu rozprzestrzeniania się koronawirusa SARS-CoV-2. Wstępne badania są… obiecujące.

Badania przeprowadzono na University of Lethbridge w Calgary. Tam naukowo hodowanych jest kilkadziesiąt różnych odmian konopi. Dysponując takim zapleczem, doktor Igor Kovalchuk postanowił sprawdzić, czy aktywne związki zawarte w konopiach, których właściwości przeciwzapalne znane są już od dawna, mają jakiś wpływ na rozwój COVID-19. Mają.

Tak przynajmniej wynika ze wstępnych badań.

Konopie kontra koronawirus

Podkreślam jeszcze raz słowo wstępne, ponieważ całość badań została przeprowadzona w oparciu o sztuczne, trójwymiarowe modele ludzkich tkanek. Żeby mieć całkowitą pewność, co do skuteczności działania konopi, potrzebne byłyby badania kliniczne, ale na to - jak mówi Kovalchuk - uczelnia nie ma na razie pieniędzy.

Teraz przejdźmy do samych wyników. Badania Kovalchuka wykazały, że wyciągi konopne o dużym stężeniu kannabidiolu (CBD) były w stanie zredukować nawet o 73 proc. liczbę receptorów ACE2, które wykorzystywane są przez SARS-CoV-2 do łączenia się z komórkami w organizmie człowieka.

Upraszczając to jeszcze bardziej: CBD zawarte w konopiach zdaje się zamykać większość furtek (ale nie wszystkie) przez które koronawirus infekuje nasze komórki. Zdaniem naukowca takie działanie konopi znacznie zmniejsza ryzyko zakażenia się COVID-19.

Dodatkowo, z innych prac naukowych wynika, że początkowa dawka wirusa wpływa na całościowy przebieg choroby - im mniej wirionów skutecznie przedostanie się do naszych komórek w momencie zakażenia, tym w teorii łagodniejszy przebieg COVID-19. Podobne wnioski przedstawiono zresztą we wcześniejszych badaniach prowadzonych w 2002 r., w których analizowano wpływ CBD na koronawirusa SARS-CoV-1.

Inhalator, a może płyn do ust

Na podstawie uzyskanych wyników i tego, że CBD jest bardzo łatwo przyswajalne przez nasz organizm, nie powodując przy tym żadnych szkodliwych skutków ubocznych (nawet w dużych dawkach), Kovalchuk teoretyzuje, że bardzo pomocne w kontrolowaniu obecnej pandemii mogłyby być zawierające CBD inhalatory, tabletki żelowe, czy płyny do płukania ust.

Ciekawostką jest też to, że niektóre ze skutecznych w hamowaniu rozprzestrzeniania się koronawirusa gatunki konopi zawierały na tyle mało THC, że z powodzeniem byłyby legalne w naszym kraju. Kovalchuk w swojej publikacji nie zdradza niestety nazw poszczególnych odmian, ale susz z bardzo podobnym stężeniem CBD i THC można bez problemu kupić już w Polsce.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst