Koronawirus  / News

Jerzy Zięba sam zachorował na COVID-19 i sam się wyleczył w 7 godzin. Wszystko sam

2202 interakcji
dołącz do dyskusji

Usunięcie kanału Jerzego Zięby z YouTube'a i zablokowanie sprzedaży jego książek przez większe sieci handlowe, Allegro i Pocztę Polską, nie sprawiło, że mój ulubiony geniusz zajmujący się medycyną alternatywną złożył broń. Wręcz przeciwnie.

Wczoraj, na oficjalnej stronie na Facebooku, na której Zięba promuje swoje ukryte terapie pojawiła się bardzo ważna informacja o tym, że COVID-19 nie jest wcale niebezpieczną chorobą, która wymaga hospitalizacji.

Wystarczy zaledwie 7 godzin ukrytych terapii, żeby wrócić do pełni sił. Przynajmniej jeśli jest się Jerzym Ziębą, który najwyraźniej nauczył się zaginać czasoprzestrzeń. Zapewne za pomocą teorii Nemesis, stworzonej przez Maxa Kolonko.

Żarty na bok.

No dobrze, zróbmy przerwę w tym śmieszkowaniu, bo jeszcze ktoś pomyśli, że ja tak na poważnie mówię jak jest. Chodzi o ten wpis:

Zamazaliśmy tożsamość komentujących i nie powiemy wam, jak sprawdzić kim są ci wybitni ludzie

Rozumiecie? Jerzy Zięba twierdzi, że wyleczył u siebie COVID-19 w 7 godzin, bez brania leków. Śmiem twierdzić, że to bardzo mało prawdopodobny scenariusz.

Jedynym w miarę wiarygodnym wytłumaczeniem tej historii byłaby wersja, w której pan Zięba (oczywiście nieumyślnie) pomyliłby objawy zatrucia pokarmowego z objawami towarzyszącymi COVID-19. Nie jest to może aż takie oczywiste, ale jak najbardziej możliwe. Gorączka, bóle mięśni i biegunka to objawy, które występują przy obu tych dolegliwościach.

Jerzy Zięba kontra COVID-19. Historia pełna tajemnic

Zastanawia mnie tylko w jaki sposób pan Zięba w przeciągu 7 godzin zdołał zdiagnozować u siebie COVID-19. Pomińmy już to, że przez (średnio) przez pierwszy tydzień choroba przebiega w miarę bezobjawowo. Załóżmy jednak, że te 7 godzin zostało policzone od pojawienia się, co najmniej jednego z wyżej wymienionych objawów.

Tak błyskawiczna diagnoza wymagałaby natychmiastowego dostępu do laboratorium wyposażonego w gotowe do użycia testy na koronawirusa i personel działający z szybkością mechaników Formuły 1. Albo umiejętności zaginania czasoprzestrzeni.

Może to skutek uboczny raczenia się koloidalnym srebrem zmieszanym z lewoskrętną witaminą C i dożylnego wlewania sobie perhydrolu? Wątpię, choć jak mówią specjaliści od medycyny alternatywnej (alternatywnej do medycyny skutecznej, przebadanej i bezpiecznej) z odpowiednim nastawieniem ducha i umysłu wszystko jest możliwe. Sam cudotwórca twierdzi, że żadnych leków nie brał.

Kończąc ten wpis na poważnie i z morałem, przypominam, że Główny Inspektor Sanitarny oraz Prezes Naczelnej Izby Lekarskiej uważają, że firmy Jerzego Zięby z informacjami na temat koronawirusa stanowią zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi, a informacje w nich zawarte nie są poparte żadnymi badaniami naukowymi i uznaną wiedzą medyczną. Także, jak to mówią na stronach z teoriami spiskowymi: włączcie myślenie.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider's Web w Google News.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst