Koronawirus  / Artykuł

Tym hełmem policjant zeskanuje cię i zmierzy temperaturę. To nowa normalność po COVID–19

7175 interakcji
dołącz do dyskusji

Ma Androida, 4 GB RAM, dwie kamery i wyświetlacz, ale nie mówimy tu o smartfonie, lecz o futurystycznym hełmie policyjnym. Na ulicach Chin, Dubaju i Włoch policja dysponuje takim sprzętem i sprawdza na żywo wszystkich mijanych ludzi.

Nikt jeszcze nie wie, jak zmieni się świata po COVID–19, ale można założyć, że kolejny raz oddamy część naszej prywatności w imię poprawy bezpieczeństwa. Widać to już teraz na ulicach dużych miast w Chinach, w Dubaju i we Włoszech, gdzie policja dysponuje hełmami potrafiącymi skanować obywateli.

Robocop AD 2020

Hełmy noszone przez policję wyglądają futurystycznie z uwagi na wbudowane kamery oraz osłonę oczu, która ma wbudowany wyświetlacz rozszerzonej rzeczywistości. Taki sprzęt posłuży w walce z pandemią, ale ma też szereg innych zastosowań.

Hełm KC N901 stworzony przez chińską firmę KC Wereable trafił już do służb i jest naszpikowany elektroniką. Najważniejszym elementem są tu kamery, z których jedna nagrywa otoczenie w klasyczny sposób, a druga w podczerwieni, co umożliwia mierzenie temperatury mijanych osób.

W ten sposób można wyłapać z tłumu osoby, które mają podwyższoną temperaturę. Nie jest to oczywiście równoznaczne z zakażeniem wirusem SARS-CoV–2, ale jednocześnie jest najczęstszym objawem COVID–19.

Dane o temperaturze są wyświetlane na wbudowanym wyświetlaczu

Hełm jest wyposażony w wyświetlacz AR, działający dość podobnie do wyświetlacza znanego np. z gogli Microsoft HoloLens. Na wyświetlaczu widać podgląd obrazu z kamery termowizyjnej działającej w podczerwieni.

Całość działa pod kontrolą Androida i procesora ARM, a oprogramowanie wykrywa twarze i nanosi na nie informacje o temperaturze. Pomiar jest zoptymalizowany do temperatury ciała z dokładnością do 0,3 st. Celsjusza. Kamera wyświetla dane o temperaturze wszystkich osób znajdujących się w odległości do dwóch metrów od policjanta.

1000 takich hełmów pracuje już w Chinach

Sprzęt jest drogi, bo koszt jednego hełmu zaczyna się od 5 tys. dol. Jest to podyktowane głównie ceną kamery termowizyjnej, ponieważ dobry moduł mogący działać w trybie ciągłym, z jednoczesną analizą obiektów w kadrze, jest kosztownym rozwiązaniem.

Poziom 5 tys. dol. za pojedynczy hełm i tak nie jest wygórowaną kwotą. Koszt kamer termowizyjnych do monitorowania przestrzeni w galeriach handlowych lub na lotniskach zaczyna się od 65 tys. zł za sztukę.

Cenę hełmu udało się zbić poprzez niewyśrubowane parametry. Hełm napędza tani procesor ARM z rdzeniami Cortex A53, a na pokładzie jest 4 GB RAM i 64 GB pamięci wbudowanej. System to dość leciwy Android 8.1. Wbudowany ekran ma przeciętną jasność 300 nitów, a do tego kąt widzenia jest mały, bo wynosi tylko 35 stopni. Według producenta rozmiar wyświetlacza przypomina oglądanie telewizora o przekątnej 74 cali z odległości 3 m.

Sama kamera termowizyjna rejestruje obraz w rozdzielczości 384 x 288 punktów, ale to wystarczająca wartość do pomiaru temperatury ciała przechodniów. Standardowa kamerka umieszczona na hełmie nagrywa w Full HD matrycą o rozdzielczości 13 megapikseli. Do tego dochodzi wbudowany akumulator o pojemności 5000 mAh zapewniający do ośmiu godzin ciągłej pracy, a hełm korzysta też z łączności Wi-Fi oraz Bluetooth. Taki hełm waży ok. 1,1 kg.

Hełmy sprawdzą się nie tylko u policjantów patrolujących ulice

Zastosowaniem są służby, w tym głównie policja. Hełmy sprawdzają się przy pieszych patrolach, ale także przy kontrolowaniu ruchu aut. Sprzęt może też trafić do szpitali, na dworce i na lotniska.

Producent pokazuje jednak więcej zastosowań, bowiem oprogramowanie można zmodyfikować. Jednym z pomysłów jest automatyczne skanowanie tablic rejestracyjnych przejeżdżających aut, które może być połączone z odczytem temperatury kierowcy. Innym pomysłem jest skanowanie identyfikatorów, np. bardzo popularnych w Chinach kodów QR ze smartfonów.

Kto wie, może taki sprzęt to dopiero początek technicznej rewolucji, która właśnie się rozpoczyna. Skoro zgodziliśmy się na kamery do monitoringu, nie ma powodów by twierdzić, że nie zgodzimy się na obligatoryjny pomiar temperatury ciała w przestrzeni publicznej.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst