Koronawirus  / Artykuł

Szwecja ma najwyższy wskaźnik śmiertelności COVID-19. Szwedzi: „nasza strategia działa”

750 interakcji
dołącz do dyskusji

Ostatnie dane dotyczące przebiegu epidemii koronawirusa w Szwecji malują dość smutny obraz. Liczba zgonów, w przeliczeniu na milion mieszkańców (per capita) jest tam najwyższa w Europie.

Mówiąc dokładniej, wskaźnik śmiertelności wśród osób zakażonych koronawirusem wynosi w Szwecji aktualnie 6,08, co sprawiło, że kraj ten zajął niechlubne pierwsze miejsce w rankingu śmiertelności zakażeń SARS-CoV-2, detronizując Belgię, która jeszcze w zeszłym tygodniu była liderem tego zestawienia.

Miejsce drugie należy niezmiennie do Wielkiej Brytanii (5,57). Na trzecim miejscu znajduje się aktualnie Belgia (4,28), a za nią Stany Zjednoczone (4,11). Dla porównania, wskaźnik śmiertelności w Polsce wynosi aktualnie 0,47.

Skąd wziął się wynik Szwecji?

Szwecja jest jedynym europejskim krajem, który nadal nie wprowadził zbyt restrykcyjnych przepisów na czas pandemii. Tamtejsza władza ograniczyła się tylko do zakazu zgromadzeń publicznych powyżej 50 osób.

Cała reszta ograniczeń realizowana jest na podstawie dobrej woli Szwedów - tj. rząd wydał wskazówki do jakich zasad warto byłoby stosować się w czasie epidemii, a obywatele starają się do tych wskazówek dostosować. Nawet szkoły zamykane są na podstawie indywidualnych decyzji władz poszczególnych placówek.

Szwedzi: nasza strategia działa

Johan Giesecke, szwedzki epidemiolog i główny doradca szwedzkiego rządu i współpracownik WHO nadal broni szwedzkiej strategii twierdząc, że kraje, w których wprowadzono ostrzejsze restrykcje jedynie opóźniają rozprzestrzenianie się koronawirusa.

Giesecke dodaje, że większość europejskich państw i tak zmuszona będzie do zniesienia restrykcji przed opracowaniem skutecznej szczepionki, więc - koniec końców - Szwecja po prostu przyspiesza nieunikniony proces, który czeka wszystkie państwa.

Kolejnym pozytywnym skutkiem szwedzkiej strategii według Giesecke'ego jest to, że w Szwecji liczba zakażonych osób na pewno nie będzie wzrastać tak gwałtownie, jak w państwach, które planują znieść w najbliższym czasie wprowadzone na początku pandemii restrykcje.

Taki scenariusz możemy obserwować m.in. w Polsce, gdzie rząd aktualnie zajmuje się etapowym odmrażaniem gospodarki. Według przecieków, czwarty etap, który ma zostać wprowadzony 1 czerwca zniesie m.in. obowiązek zasłaniania ust i nosa. Oznacza to, że za niecałe dwa tygodnie spora część Polaków może przestać chodzić w maseczkach ochronnych. Tymczasem koronawirusem można zakazić się równie łatwo, jak na początku epidemii...

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider's Web w Google News.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst