Koronawirus  / Artykuł

Otyłość nie jest bezpośrednią przyczyną zwiększonej śmiertelności chorych na COVID-19

Wysoki wskaźnik masy ciała (BMI) został uwzględniony jako jeden z czynników ryzyka i podwyższonej śmiertelności dla chorych na COVID-19. Nie wszyscy eksperci twierdzą jednak, że istnieje bezpośredni związek pomiędzy otyłością, a szansą na wystąpienie poważnych objawów COVID-19.

O zwiększonym ryzyku śmierci i wystąpieniu poważnych objawów COVID-19 u ludzi otyłych informowały m.in amerykańskie CDC, brytyjskie NHS, francuskie ministerstwo zdrowia i kilku autorów niezależnych badań. Najpopularniejszym z nich jest publikacja, która ukazała się na serwerze Uniwersytetu Nowojorskiego, w którym możemy przeczytać, że otyłość wydaje się być jednym z ważniejszych czynników ryzyka, jeśli chodzi o ryzyko hospitalizacji i zwiększonej śmiertelności wśród chorych na COVID-19.

Otyłość a COVID-19

To i inne badania powtarzające tę samą tezę operują jednak na błędnym założeniu. A przynajmniej tak twierdzą Joy Cox, z Rutgers New Jersey Medical School i Lindo Bacon specjalizujący się w badaniu otyłości. Dane z wcześniejszych publikacji naukowych również przeczą tezie o zwiększonej śmiertelności wśród osób otyłych.

Weźmy na przykład raport przygotowany przez Departament Zdrowia Stanu Luizjana, w którym możemy przeczytać, że spośród wszystkich zarejestrowanych zgonów wywołanych bezpośrednio przez COVID-19, osoby otyłe stanowią 22 proc. Jeśli weźmiemy pod uwagę dodatkowo, że 37 proc. wszystkich mieszkańców stanu Luizjana jest klasyfikowanych jako osoby otyłe, to trudno doszukać się zwiększonego czynnika ryzyka spowodowanego otyłością.

Dodajmy do tego, że wcześniejsze badania publikowane zarówno przez chińskich jak i amerykańskich naukowców, nie uwzględniały otyłości jako istniejącego uprzednio schorzenia (tzw. pre-existing condition), wpływającego na przebieg choroby wywoływanej przez koronawirusa SARS-CoV-2.

Żeby było jeszcze ciekawiej, wysoki wskaźnik BMI (30+) według niektórych badań sprawia, że u chorych na COVID-19 osób niektóre objawy mogą wystąpić w łagodnej formie. Mowa tu o badaniach z których wynika, że otyli ludzie charakteryzują się mniejszą śmiertelnością w przypadku zachorowania na zespół ostrej niewydolności oddechowej (ARDS), zapalenie płuc, sepsę, czy niewydolność serca. Podkreślam - chodzi o zmniejszoną śmiertelność, a nie o samo ryzyko wystąpienia jednej z tych chorób.

Jest też druga strona medalu

Jeśli przyjmiemy, że otyłość nie jest sama w sobie czynnikiem ryzyka, który wpływa na śmiertelność i hospitalizację chorych na COVID-19 i tak nie rozwiązuje to kwestii schorzeń występujących najczęściej u osób otyłych, które już do czynników ryzyka można zakwalifikować.

Chodzi tu o cukrzycę czy wszelkiego rodzaju choroby serca i układu krwionośnego. Cox i Bacon zgadzają się również co do tego, że osoby otyłe często charakteryzują się ogólnie gorszym stanem zdrowia i słabszą odpornością.

Ich apel dotyczy tylko tego, aby naukowcy w swoich publikacjach nie powielali zachowań stygmatyzujących ludzi otyłych, w sytuacji kiedy takie twierdzenie nie może zostać podparte odpowiednimi dowodami. Jak w przypadku czynników ryzyka wpływających na przebieg choroby COVID-19.

Kwestia ta pokazuje również, że weryfikacja badań naukowych jest niezwykle ważną kwestią, jeśli chodzi o rozszerzanie naszej wiedzy o świecie.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst